Zjedz jabłko – zrób na złość Putinowi

Rosyjski zakaz wwozu polskich owoców i warzyw odbił się naturalnie szerokim echem w internecie. Twórcy memów natychmiast wzięli się do działania i portale internetowe zapełniły się kolorowymi obrazkami wzywającymi do jedzenia polskich jabłek i picia cydru. Wyliczono przy tym, że wystarczy, aby każdy z nas zjadł więcej o ok. 4 kg owoców rocznie, aby nasze państwo tego embarga nie odczuło. Temat pociągnęli również użytkownicy facebooka, tworząc na nim społeczności nawołujące do jedzenia jabłek na złość Putinowi.
źródło: demotywatory.pl
Przyglądając się temu działaniu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że nasze społeczeństwo fantastycznie reaguje w takich przypadkach. Może takie działania rzeczywiście spowodują solidarne, w imię patriotyzmu, spożycie rodzimych owoców i warzyw, ale… Niestety zawsze jest jakieś ale. Spora grupa obserwatorów akcji komentując ten zryw społeczny jest szczera do bólu. Wytyka, że jesteśmy państwem biednym, o słabej sile militarnej i niewielkim znaczeniu geopolitycznym. Otwarcie nazywa Polskę „chłopcem do bicia”. Być może jest w tym sporo racji. Bo Niemcy nadal szkolą rosyjskich żołnierzy na swoich symulatorach, a Francuzi ostatnio sprzedali Rosjanom okręty wojenne. Polska natomiast została przez prezydenta Putina ukarana, bo za głośno nawoływała do bojkotowania jego kraju za napaść na Ukrainę. I możemy być pewni, że w tym momencie otrzymamy ze strony Unii Europejskiej solidne wsparcie… duchowe.
Fot.Radio ZET (na zdjęciu Mikołaj Kruk, Karolina Gajewska, Andrzej Kocjan)

Dodaj komentarz