Wymarzony dyplom

Nastąpił ten dzień, wszystko co dobre kiedyś się kończy. Wczoraj odbyło się zakończenie moich dziennikarskich studiów. Spotkałam się z Wykładowcami i Panią Elą z sekretariatu, odbyłam kilka rozmów, podziękowałam i pożegnałam ze wszystkimi. Powinnam się cieszyć, ale nie umiem, może to dziwne. Kilkanaście lat temu kilka sekund zadecydowało o moim nowym życiu. Wtedy miałam ogromny żal, jak to, dopiero co zaczęłam drogę zawodową i już skończyłam?! Co dalej? Przecież osoba na wózku bez możliwości komunikacji werbalnej nie ma szansy pracować w moim wymarzonym – zawodzie dziennikarza. Do dzisiaj nie potrafię ogarnąć zmysłami tego, co się wydarzyło przez kolejnych kilkanaście lat. Po pierwsze i każde następne, nigdy nie rezygnuj ze swoich życiowych marzeń. Kiedyś inaczej wyobrażałam siebie w roli przyszłego dziennikarza, Praktyki w krakowskim TVN w czasie wakacji po pierwszym i drugim roku studiów spowodowały, że miałam uzgodnione zatrudnienie w TVN. Ale cóż. życie podyktowało mi inną drogę, którą pokonałam dzięki wspaniałej grupie Przyjaciół, a przede wszystkim mojej kochanej Mamie, która wspierała mnie zawsze, również w bardzo trudnych chwilach. Obronę pracy magisterskiej miałam jesienią 2017r., dyplom odebrałam w czerwcu 2018r.. Mam takie ciche marzenie zawodowe być bardziej aktywną, zawsze wolałam mówić niż pisać. Na chwilę obecną okazuje się, że mówię pisząc. A może to też jest dobry kierunek, że zaczynamy czytać a nie słuchać. Zobaczymy. Dziękuję Wszystkim, naprawdę wszystkim  za pomoc, nawet najmniejszą. Pomogła mi ona uwierzyć w siebie.