Kategorie
Blog

Vincent chce nad morze

W czwartym dniu festiwalu miałam wielką przyjemność obejrzeć film produkcji niemieckiej. Ku mojemu zaskoczeniu sala kinowa pękała w szwach, ale niestety nie należy ona do największych. Na widowni  zebrała się ekipa widzów o szeroko rozumianej sprawności fizycznej, z przewagą jednak ludzi dojrzałych. Może słusznie młodzież póki co unika dramatów czy tragedii życiowych, które wyświetlane są na dużym ekranie, ale tak naprawdę  reżyserowane przez prawdziwe życie.