Tragedia pod Chełmnem

Jak można zapobiec takim tragediom, jak ta, która w minioną niedzielę wydarzyła się w Klamrach koło Chełmna?  Są dwa aspekty tej sprawy.

Pierwsza to fakt, że dzieciaki, w wieku 13-16 lat, o tak późnej porze pozbawione były opieki dorosłych.  Jak wynika z doniesień prasowych, bawiły się tuż przed wypadkiem na ognisku zorganizowanym na terenie gospodarstwa rodziców jednego z chłopców. Dlaczego zatem nikt z dorosłych nie zauważył, że w środku nocy dzieci postanowiły zrobić sobie przejażdżkę samochodem? Czy powinien być ustawowy nakaz chowania kluczyków przed nieletnimi? Bo niestety nie jest to odosobniony przypadek, kiedy to młody człowiek bez prawa jazdy siada za kierownicą.
źródło: PAP / Tytus Żmijewski
Drugi aspekt, to drzewa przy drogach. W 100% zgadzam się z Krzysztofem Hołowczycem, że powinno się je wszystkie wyciąć. Tu z pewnością odezwie się rzesza ekologów, którzy będą próbowali mnie zakrzyczeć. Ale jedno jest pewne. Zbyt dużo nieszczęść spowodowały drzewa rosnące tuż przy drodze.  Na przykład przez lata na trasie Lębork – Godętowo, a jest to długa prosta droga, wyrósł las krzyży na rosnących przy drodze drzewach. Na szczęście już ładnych parę lat temu ktoś poszedł po rozum do głowy i wszystkie te drzewa wycięto. Natychmiast spadła liczba śmiertelnych wypadków na tej trasie.