Na ostatnim spacerze moje kroki (kółka) skierowałam do naszego miejskiego parku. Czy to miejsce użyteczności publicznej jest dostępne dla wszystkich, po zakończonych pracach nowo powstałych ścieżek rowerowych?
W trakcie przechadzki zaciekawiły mnie hałasy dochodzące ze stadionu Koszalińskiego Klubu Bałtyk, który znajduje się w centrum zielonego serca naszego miasta. Trwał mecz piłki nożnej, w rozgrywkach CLJ (Centralnej Ligi Juniorów), w której jak się dowiedziałam od kibiców nasza lokalna Akademia Piłkarska bardzo dobrze sobie radzi. Nasi juniorzy do lat 15-tu wygrali 1:0 z drużyną Lechii Gdańsk.
Dzisiejsza pogoda pozwoliła mi na degustację obiadu poza domem. W tym miejscu nie napiszę o KFC, czy o PIZZY HUT najpopularniejszych od jakiegoś czasu miejscach a o przyjemnie brzmiącej nazwie “PRZERWA”, w którym jest podjazd dla wózków, WC dostępne dla wszystkich, menu wyśmienite tzn. wielkie porcje, niedrogo, a przede wszystkim bardzo smacznie.
Wiem o czym mówię - dzisiejsze naleśniki mają wiele wspólnego z pysznymi naleśnikami mojej babci. W karcie i na stołach lokalu różnorodność potraw, kilkanaście surówek, kompot bez ograniczeń. Bardzo miła i pomocna obsługa w lokalu. Byłam o 17-tej, klientów dużo, również dzieci, a jak wiadomo dzieciom trudno dogodzić. Dzielnica miasta może trochę zapomniana, ale mam wrażenie, że smakosze dobrej kuchni przywrócą do życia ul. Powstańców Wielkopolskich w Koszalinie. Polecam serdecznie przerwę na… pyszności. Warto posmakować
Kolejną bolączką, którą poruszę jest droga publiczna dla pieszych. Chodniki o nierównej powierzchni i obok biegnąca ścieżka rowerowa gładziutka jak lustro, zakazana innym użytkownikom. Ktoś powie że przesadzam, wobec tego zapraszam na spacer, mam zapasowy wózek. Usiądź a szybko przekonasz się o jakim dyskomforcie mówię.