Przejdź do głównej treści
Facebook
Instagram
Szukaj na stronie
Szukaj na stronie
Wpisy z tagiem "Francja"

Muzea w Paryżu - zwiedzane na siedząco

Opublikowano
Luwr, Wersal oraz Muzeum Orsay, takie były plany i ku wielkiemu zaskoczeniu dałyśmy radę. Cieszy fakt dostępności do obiektów (zabytków) osobom z niepełnosprawnością. Ciekawym i praktycznym rozwiązaniem był przewodnik nagrany (nawet w języku polskim) w telefonie komórkowym. Dało to możliwość samodzielnego zwiedzania, a i tak nie sposób było to wszystko zapamiętać. Dopiero w domu oglądając zdjęcia, uświadomiłam sobie, że dokonałyśmy prawie niemożliwego. Dziękuję Margot, bez której mój pobyt w Paryżu ograniczyłby się jedynie do wypadów w pobliżu hotelu. Wrócę jeszcze na chwilę do ważnej nie tylko dla mnie kwestii. Okazuje się, że Francja kilkanaście lat temu podpisała deklarację o całkowitym dostępie miejsc publicznych dla osób z niepełnosprawnością. Miałam okazję przekonać się co do spełniania tych zapisów przez rząd francuski, są realizowane. W Polsce natomiast podpisana jest (smutne ale prawdziwe) tzw. częściowa deklaracja, którą sama mam konieczność odczuwać codziennie. Może kiedyś o tym opowiem.

Wieża Eiffla - zdobyta za drugim podejściem

Opublikowano
Uwieńczeniem wieczornego spaceru w tym dniu była wyprawa na wieżę Eiffla. Udogodnienia dla wózkowiczów zaczynają być zwyczajowe,w ięc bez większych przeszkód znalazłyśmy się przy windzie wieży. Na moim wózku dojadę jedynie do drugiego poziomu widokowego - względy bezpieczeństwa. Okazało się jak bardzo ważne w tym dniu, na żaden poziom widokowy nie wjechałam. W drzwiach windy usłyszałyśmy STOP i natychmiastową ewakuację poza zwiedzany teren. Do dzisiaj nie wiem jaki był powód ewakuacji, jednak jestem pełna podziwu dla organizatorów oraz zwiedzających.Wszyscy w uporządkowanym szyku, prawie marszowym krokiem kierowali się do wyjścia. Uderzał spokój i niesamowita cisza, napięcie puściło dopiero po drugiej stronie Sekwany. Pod dużym znakiem zapytania stała ponowna próba “zdobycia” przez nas tego atrakcyjnego obiektu. Ciekawość wrażeń zwyciężyła. W dniu następnym, z duszą na ramieniu (niepotrzebnie) wjechałam na dozwolony poziom. Powiem albo raczej pokażę na zdjęciach, warto było. Zobaczyłam przepiękną panorama miasta, dzięki mojej kuzynce Margot. Następne dni również zapewniły mi wiele emocji, ale o tym wkrótce. 

Mój Paryż

Opublikowano
Wieża zdobyta Niemożliwe stało się prawdziwe, byłam w Paryżu. Ktoś może powiedzieć, że nie da się przez cztery dni zwiedzić tej metropolii, ale nie z moją kuzynką Margot. Dziewczyna spisała się na medal, zobaczyłam prawie wszystko co chciałam. Planowałam relacje na bieżąco, jednak okazało się, że doba za krótka i nie dałam rady. Mam nadzieję, że mój obecny wpis w kilku odcinkach ze zdjęciami po części oddadzą fenomen tej niezwykłej podróży. Zacznę od początku.