Biblioteka Wojewódzka w Koszalinie, mieszcząca się przy Placu Polonii w centrum miejskiej zieleni przynajmniej raz w roku pęka w szwach.
Od kilkunastu lat w pierwszych dniach września zamienia się w zaczarowane miejsce i czas. Poznajemy wielu fantastycznych ludzi twórców, artystów, sportowców - ich losy pokazane w kadrze filmowym (zwycięzców i pokonanych), które reżyseruje często samo życie.
Mój pobyt w Krakowie zawsze ograniczał się do konkretnych miesięcy związanych ze studiami - wiosną i jesienią. Czerwiec jest miesiącem kiedy mogę zobaczyć wiele miejsc i uczestniczyć w imprezach. Zależało mi na wczorajszym finałowym koncercie Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. Odbywał się na Rynku Głównym w Krakowie.
Początek bardzo sympatyczny, niestety w miarę upływu czasu niemiłą niespodzianką uraczyła nas pogoda. W chwili rozpoczęcia gali intensywny deszcz i burza po prostu przegoniły z widowni nie tylko mnie. Kolejne zaskoczenie czekało nas na przystanku tramwajowym, który był nieczynny. Taksówki sieciowe niedostępne, nadal leje i grzmi, robi się ciemno, a do domu daleko. Czekał nas długi spacer pod natryskiem z nieba. Wybawieniem dla nas okazał się życzliwy kierowca taksówki stojącej po prostu na postoju. Bezpiecznie dotarłyśmy do domu. Dziękujemy za pomoc.
Wszystko co dobre, szybko sie kończy.
“Integracja Ty i Ja” - XIV europejski festiwal filmowy 5-9/09/2017 w Koszalinie przeszedł do historii. Festiwal filmowy moim zdaniem to skromne określenie.
Co tam sie działo?
Był to czas zawładnięcia dużej przestrzeni publicznej dla tematów dotyczących niepełnosprawności w kulturze i mediach. Była muzyka, teatr, fotografia, plastyka a także happeningi i performance. Spotkania i dyskusje bez granic z filmowcami oraz samymi bohaterami filmów, sportowcami.