Jestem po pierwszej dawce szczepienia, pierwotny termin 13 maja przesunięto mi na 20 kwietnia.W sumie dobrze, bo czekanie zaczęło mnie męczyć.
Punkt szczepień okazały (Hala sportowo widowiskowa), porządku pilnowali żołnierze i robili to dobrze.
W medialnych tytułach znajduję przypadki smutnego traktowania domowych pupili. Coraz częściej słychać o porzucaniu zwierząt w lesie, w bardziej ludzkiej wersji w znacznym tempie przybywa lokatorów w schroniskach dla zwierząt. Jednym słowem pozbywamy się futrzaków z domu, z powodu nękającej nas od kilku miesięcy epidemii Covid19.
Mam pytanie: kto w tej sytuacji jest bardziej bezbronny, traci poczucie bezpieczeństwa i nie rozumie za co został ukarany?