Przejdź do głównej treści
Instagram
Szukaj na stronie
Szukaj na stronie

Kupować kota w worku

Opublikowano
Opowiem Wam historię, która mi się ostatnio przydarzyła. Zacznę od początku. Robiłam zakupy, w jednym z największych sklepów sieciowych, do koszyka wrzuciłam m.in. opakowanie wkładek (najbardziej popularnej firmy na rynku). Na obecną chwilę, wtedy za słabo na mnie podziałało (teraz już wiem) dało mi do myślenia za duża lekkość tej paczki. Przy kasie samoobsługowej po zeskanowaniu towaru, waga nie odnalazła tego artykułu. Doradca handlowy, czyli pracownik sklepu zwyczajnie „przepchnął” w programie kasy na następny produkt.

Moje miasto otwiera się...

Opublikowano
Bardzo się cieszę, że już teraz podróż do i z Koszalina dla osób z niepełnosprawnością staje się łatwiejsza. Winda przy dworcu jest i działa, sama sprawdziłam. Koniec koszmarnych niekończących się objazdów po wątpliwie równych chodnikach. Do windy, którą wymieniłam wcześniej prowadzi piękny, aktualnie po remoncie tunel podziemny.

Weekend w plenerze

Opublikowano
Ostatni weekend w Krakowie obfitował w plenerowe imprezy. Piątkowe popołudnie spędziłam na Rynku Głównym w gronie sympatycznych ludzi. Trwał XX Małopolski Tydzień osób z niepełnosprawnościami. Rozstawiono dużo namiotów, w których zorganizowane grupy ludzi niepełnosprawnych ”chwaliły się” swoimi osiągnięciami, twórczością i umiejętnościami. Własne przeżycia, przekonały mnie nie raz, ile trzeba włożyć siły, koncentracji myśli a często wiele łez, aby wykonać prozaiczną czynność, którą w pełnej sprawności wykonujemy właściwie prawie automatycznie. Dużym zainteresowaniem cieszyła się liczna drużyna szachistów, która zapraszała do wspólnej gry. Sama nie umiem grać, ale miłym zaskoczeniem był widok ustawionej kolejki chętnych. Niezwykłe wrażenie wywarł na mnie mecz koszykówki, warunkiem udziału w grze było poruszanie się na wózku.

Wybory poza domem

Opublikowano
Stawiam krzyżyk… Mój udział we wczorajszych wyborach do Parlamentu Europejskiego (po raz pierwszy) potwierdza regułę, że jak bardzo się chce, to można. Pobyt w Krakowie, zaplanowany już miałam od dawna, okazało się, że właśnie w tym czasie odbędą się wybory. W koszalińskim ratuszu wydano mi imienne zaświadczenie, które pozwoliło zagłosować poza miejscem zamieszkania. W samym Krakowie miałam dowolność wyboru Okręgowej Komisji Wyborczej, ze względu na dostępność obiektu. Po raz kolejny stwierdzam, co mnie bardzo cieszy, miasto Kraków jest miastem przyjaznym dla ludzi z niepełnosprawnościami.

Mój pierwszy...bieg

Opublikowano
Czas na podsumowanie mojego udziału w WINGS FOR LIFE WORLD RUN. Inspiracją do mojego startu w biegu stała się rozmowa z fajnym człowiekiem, którego poznałam na rehabilitacji w koszalińskim szpitalu. Mówię o byłym koszalińskim koszykarzu Piotrze Kondraciuku (sam boryka się z wieloma bolesnymi urazami) wciąż jest aktywny sportowo. Zacytuję kilka zdań Piotra, które mi oświeciły, bardzo zmotywowały:

Mój "Bieg dla życia"

Opublikowano
Dzisiaj zacznę od końca, jadę albo idę w światowym biegu ”WINGS FOR LIFE WORLD”. Próbowałam zarejestrować się jako uczestniczka biegu w Poznaniu, ale niestety brak miejsc na liście startowej. Spóźniłam się, przez co przegapiłam szansę wypróbowania darmowego samodzielnego spaceru w egzoszkielecie. Trudno, wierzę że kiedyś ta chwila nastąpi. Mój długoletni fitness w ostatnim czasie rozwinął się o zajęcia w koszalińskim szpitalu w oddziale rehabilitacji , z czego się bardzo cieszę. Ćwiczę to czego nie mogę wykonać w domu, w dodatku w doborowym towarzystwie. Nigdy nie wiemy co się nam przydarzy, w trakcie zajęć zaintrygował mnie pewien facet, nie wiedzieć dlaczego chciałam wiedzieć kim on jest. Odpowiedzi na to pytanie udzieliła mi Beata, szefowa rehabilitacji.

Zielone serce Koszalina

Opublikowano
Na ostatnim spacerze moje kroki (kółka) skierowałam do naszego miejskiego parku. Czy to miejsce użyteczności publicznej jest dostępne dla wszystkich, po zakończonych pracach nowo powstałych ścieżek rowerowych? W trakcie przechadzki zaciekawiły mnie hałasy dochodzące ze stadionu Koszalińskiego Klubu Bałtyk, który znajduje się w centrum zielonego serca naszego miasta. Trwał mecz piłki nożnej, w rozgrywkach CLJ (Centralnej Ligi Juniorów), w której jak się dowiedziałam od kibiców nasza lokalna Akademia Piłkarska bardzo dobrze sobie radzi. Nasi juniorzy do lat 15-tu wygrali 1:0 z drużyną Lechii Gdańsk.

Poczta Polska nie-dostępna

Opublikowano
Mam dosyć ignorancji. Pierwszy raz opiszę dość szczegółowo bardzo smutne i przykre zdarzenie jakie mnie spotkało. Nieludzkie i nieeleganckie zachowanie urzędniczki państwowej. Borykam się z myślami czy nadszedł czas konsekwentnego wymagania pewnych obowiązujących przepisów. Temat równej dostępności dla wszystkich w miejscach publicznych poruszałam już kilkakrotnie. Prezydent Polski podpisał w 2009 roku procedury unijne dotyczące dostępności miejsc publicznych .Została podpisana dostępność częściowa, ale dla mnie jest ona iluzoryczna, gdyż w praktyce wiele miejsc dla takich osób jak ja, jest niedostępna. Warunkowe unijne procedury działają w Polsce tylko do 31 grudnia 2019 r. Tyle czasu dostaliśmy od Europy. Od 1 stycznia 2020 r. wszystkie miejsca publiczne w naszym kraju, podkreślam wszystkie muszą i powinny być dostępne! Pozostało kilka miesięcy, wydawałoby się, że jesteśmy przygotowani na pełną realizację procedur unijnych w kwestii dostępności. Niestety życie przedstawia całkowicie inne realia.

Głośno, wesoło i bardzo kolorowo…

Opublikowano
Chętnie porozmawiam Przepiękne, nieznane mi gatunki papug chwilami odnosiłam wrażenie rozmowy, wywiadu z nimi. Mimo niewoli mam wrażenie, że im jest dobrze. Coraz bliżej Papugarni Czysty przypadek sprawił, że ostatnią sobotę spędziłam w niesamowitym miejscu. Pogoda była idealna na spacer, powędrowałyśmy z Gosią na ul. Połczyńską 73 do Papugarni - obiekt, w którym zamieszkuje a przy okazji pięknie się prezentuje wiele pięknie ubarwionych, różnych wielkości i ras ptaków. Przyznaję się że mało co wiedziałam na temat zwyczajów papug, mimo to spędziłam sympatycznie czas świetnie się bawiąc. Zacznę od początku, na samym wejściu należy pozdejmować z siebie wszelką biżuterię i wszystko co mogłoby ją przypominać - aby nie “kusiło” papug. Trochę mnie to zaskoczyło, myślę sobie jakaś ściema czyżby w rolę papug wcielono nasze sroki?! Żartuję!
Wpisy w poszczególnych latach