Śmierdzący problem

Temat, który dziś chcę poruszyć dotyczy, oklepanej już wprawdzie, ustawy śmieciowej. Niestety problem dotyczy również „mojego podwórka” i zaczyna doprowadzać mnie do pasji.
Zacznę od swojego podwórka. Jak widać na zdjęciu, cała śmietnikowa "robota" ląduje praktycznie w jednym wspólnym kontenerze. Powinny być dostarczone dodatkowo 2 różne pojemniki na: plastiki i makulaturę (bo na szkło o dziwo jest), ale w rezultacie ich nie ma.