Kategorie
Blog

Relacja ze spotkania z dr Zbigniewem Bajką na temat kondycji i problemów dziennikarstwa obywatelskiego w Polsce

W spotkaniu udział wzięli:
  • dr Zbigniew Bajka – ekspert d/s przemian na rynku polskich mediów i środowiska dziennikarzy;
  • dr Agnieszka Hess – zajmująca się zagadnieniami społeczeństwa obywatelskiego i komunikacji społecznej;
  • studenci dziennikarstwa i komunikacji społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego;
  • wolni słuchacze – odbiorcy mediów.
<img class="
Na wstępie zostały przedstawione pytania i odpowiedzi zadane przeze mnie we wcześniejszym wywiadzie z dr Zbigniewem Bajką (wywiad zamieszczony na Antybarierze w dniu 31.05.2012r.). Stały się one obszarem do dyskusji dla wszystkich obecnych.
<img class=" Jako inicjator dyskusji, zadałam pytania, które nasunęły mi się po przeczytaniu zapisu wcześniejszej rozmowy:
<img class=" Jaka jest różnica między dziennikarzem obywatelskim a uczestniczącym?

<img class=" ZB: Pytanie dotyczy kwestii definicji, których jest wiele: od bardzo ogólnej do mocno rozwiniętej. W ogólnym pojęciu dziennikarzem obywatelskim może być każdy, nawet osoba wysyłająca zdjęcie do mediów. Dziennikarstwo uczestniczące oparte jest na obserwacji i uczestniczeniu człowieka w pewnych wydarzeniach, który następnie opisuje je i czeka na komentarz innych osób. Zawiera również komentarze zainteresowanych danym wydarzeniem ludzi, niekoniecznie  bezpośrednio w nim uczestniczących (np. ACTA). Może być pewnego rodzaju debatą lub dyskusją publiczną. Najbardziej wiarygodnie brzmią przekazy ludzi biorących bezpośredni udział w wydarzeniu, niż komentarz z tzw. drugiej ręki, który przeważnie jest już mocno zniekształcony. Istnieją cechy wspólne dla dziennikarstwa obywatelskiego i uczestniczącego. Zasadą jest, żeby dziennikarz uczestniczył w tym, co się dzieje i co opisuje. Wiele elementów dziennikarstwa obywatelskiego pokrywa się z dziennikarstwem normalnym. To co je różni, to fakt, iż zajmują się nim niezawodowcy oraz zakres opisywanych spraw. Można sądzić, że dziennikarstwo obywatelskie będzie zajmowało się sprawami globalnymi. Jednak siłą dziennikarstwa obywatelskiego jest zajmowanie się sprawami z kręgu najbliższego. Wśród ekip zainteresowanych danym problemem tworzą się tzw. komitety obywatelskie, które swoją działalność opisują w  gazetkach obywatelskich (osiedlowych, kampusowych itp.). Dużo gazet lokalnych, które można zaliczyć do szerokiego nurtu obywatelskiego, robione było przez nieprofesjonalistów. Trudno dziś uwierzyć, ale były to tysiące gazet wydawane techniką maszynową. Nie było wówczas komputerów i wydawnictwa kopiowane były na maszynach do pisania.
Motorem pracy jest chęć zmian w naszym życiu.
<img class="
 
AK:Czy organizacje pozarządowe, wszelkiego rodzaju fundacje, stowarzyszenia mogą stanowić formę dziennikarstwa obywatelskiego?  
<img class=" ZB: Portal danej organizacji, który skutecznie wciąga zainteresowanych do dyskusji na stronie , mieści się w kategoriach publicystyki obywatelskiej, dziennikarstwem jednak nie jest.
<img class=" AH: Jeśli dana strona prowadzi komentarz rzeczywistości, to można zaliczyć ją do sfery publicystyki obywatelskiej, natomiast jeśli tylko informuje o fundacji i jej działaniach, to już mniej.
<img class=" ZB: Weźmy na przykład pod uwagę stronę fundacji Owsiaka, która działa cały rok, choć przeprowadza swoją akcję raz do roku Tak naprawdę widać jej efekty przez 12 miesięcy, więc ponieważ jest to zjawisko coraz szersze, to niewątpliwie do nurtu działań obywatelskich powinno się zaliczać.
<img class="
<img class=" AK: Czy dziennikarstwo obywatelskie w Polsce, przez to, że zaistniało w sferze politycznej i chciało oddziaływać na politykę, pozostawiło jakiś ślad w rozwoju dziennikarstwa?
<img class=" AH: To jest to co nas interesuje jeśli chodzi o nasze wykłady. Dzisiaj mówimy, że dziennikarstwo obywatelskie rozwijało się w okresie, kiedy tworzył się symbol społeczeństwa obywatelskiego, czyli w latach 80. Po 1989 roku rozwinęła się działalność stowarzyszeniowa oraz nastąpił wysyp gazetek obywatelskich. Ale to wszystko było podyktowane tak ważnym celem jak zmiana otaczającej nas rzeczywistości.
<img class=" ZB: Wszystko co działo się po roku 1989 jest polityką. My mówimy „okrągły stół”, ale mało kto wie, że najbardziej gorące dyskusje toczyły się w tzw. „pod stoliku medialnym”. Strona solidarnościowa reprezentowała tu twarde stanowisko. Uważała bowiem, że jeśli kraj ma się zmienić, to muszą media być obywatelskie, prywatne, jakiekolwiek, ale nie państwowe. Proszę zauważyć. Zapadła decyzja, która likwidowała największą w Europie spółdzielnię wydawniczą, całkowicie zależną od państwa i od partii. W tej chwili nie ma państwowej prasy. Jeszcze do niedawna rząd miał udziały w Rzeczpospolitej. Mamy tylko wpływ państwa poprzez partie na media publiczne. Co też nie jest dobre. Ale nie dzieje się tak tylko w Polsce, czego przykładem jest BBC, która ulega różnym układom politycznym. Tak więc na pewno zmiany w dziennikarstwie zaczęły się od polityki, ponieważ trzeba było zmienić wszystko, łącznie z konstytucją.
<img class=" AH: Osobiście w tych latach studiowałam i kojarzę ten okres m.in. jako budowanie mediów studenckich. Na każdym wydziale powstawały różne gazetki, często prezentujące sprzeczne poglądy, ale tworzone od dołu i, co szczególnie ważne, nie wspierane instytucjonalnie. W latach 90-tych powstał np. „WUJ” – Wiadomości Uniwersytetu Jagiellońskiego, którego celem było pokazywanie studenckiej perspektywy na uczelnię, także krytycznego spojrzenia na Jej władze. Dzisiaj, odnoszę wrażenie, że redakcje pism studenckich przekazują bardziej wizję władz uczelni niż studentów.
<img class=" ZB: Żadna władza nie lubi kontroli i komentarzy,szczególnie drukowanych. Ja nad tym boleję. Sam byłem swego czasu obrońcą WUJ-a i wiem, że władze uczelni bardzo niechętnie godziły się na takie publikacje bez cenzury. A jeśli już to nie chciały być w tych gazetkach krytykowane, ponieważ wychodziło to na zewnątrz, a nikt nie chce kalać własnego gniazda Dzisiaj informacje tego typu możemy uzyskać jedynie podczas dyskusji społecznościowych.
<img class=" AH: Ten wątek ma głębszy sens, a mianowicie kwestię finansowania i niezależności od różnego rodzaju środowisk i władz. Nie przyszłoby mi do głowy, żeby pójść do rektora z prośbą o finansowanie gazetki studenckiej, i myślę, że zasadą prawdziwych mediów obywatelskich powinna być niezależność finansowa. Ale tutaj zaczyna się odwieczny dylemat idei i praw rynku. Z pewnością, kanały internetowe rozwiązują go w dużym stopniu. Ale, jak się ma w Polsce niezależność dziennikarstwa obywatelskiego?
<img class=" ZB: Dziennikarstwo obywatelskie naśladuje normalne dziennikarstwo, a to normalne jest strasznie spolityzowane.
<img class=" AH: A to nie jest wynik tego, w jaki sposób transformował się rynek mediów i w jaki sposób powstawało dziennikarstwo obywatelskie?
<img class=" ZB: W 2000r., jak kończyłem swoją karierę, jako szef stowarzyszenia, nawiązywałem do okresu międzywojennego, kiedy funkcjonował bardzo silny związek dziennikarzy zawodowych. Tego w chwili obecnej nie ma. Próbowałem doprowadzić do powstania czegoś takiego. Upieram się, że zawód dziennikarza powinien być licencjonowany. Powinien z jednej strony podlegać kontroli odpowiedniego ciała na szczeblu krajowym, a z drugiej strony powinien być objęty opieką. Dzisiaj dziennikarza w Polsce można wyrzucić w 5 minut. I wyrzuca się ponieważ zatrudnia się absolwentów, stażystów, za dużo niższe wynagrodzenie. Dzisiaj uczymy na wykładach, żeby dziennikarz nie zaprzyjaźniał się z politykiem. A rzeczywistość jest taka, że organizowany jest np. bal charytatywny dziennikarzy i polityk obłapuje dziennikarkę, a np. Gazeta Wyborcza – nadaje tytuł Człowieka Roku – premierowi.
<img class=" AH: A wiec, nie ma w Polsce mediów niezależnych?
<img class=" ZB: Tak, nawet ktoś powiedział, że albo jest model współpracy, albo model antagonisty. A u nas nie wiadomo, co jest. Ja wiem, że dziennikarze nie mogą żyć bez polityki, bo muszą skądś te informacje zdobywać, ale bez przesady.
<img class=" AH: Jeśli mówimy o obiektywizmie, to warto zastanowić się nad zmianą roli współczesnego dziennikarza w ogóle. Może należy uznać fakt, że dziennikarz relacjonujący i odwołujący się do wydarzeń współczesnych nie jest wolny od poglądów politycznych, może je jedynie ukrywać przed odbiorcami. Wtedy dylemat dotyczy kwestii, czy dziennikarz na wizji ma być uczestnikiem rozmowy, czy biernym prowadzącym – znaczy ukrywającym swoje zdanie. Pytanie będzie dotyczyć wtedy kwestii, jak kategoryzujemy neutralność i niezależność dziennikarską? Dla mnie neutralny dziennikarz to jest ten, który nie wchodzi w dyskusję, tylko zostaje obserwatorem wydarzenia, które moderuje. Natomiast niezależność gazety, czy niezależność medium polega na przedstawieniu różnych stron i oddzieleniu komentarza od treści. Ja osobiście wolę, gdy dziennikarz pozostaje gospodarzem rozmowy, a nie jest stroną w dyskusji. Ale, czy współcześnie taka postawa będzie klasyfikowana w kategoriach obiektywizmu dziennikarskiego?
<img class=" ZB: Twórca tygodnika Time, na pytanie, czy to pismo będzie obiektywne, zapytał: O jakim obiektywizmie mówicie. Nie ma czegoś takiego, jak obiektywizm w dziennikarstwie. I nie będziemy się zajmowali problemem obiektywizmu. Będziemy przedstawiali stanowiska różnych stron, a oprócz tego będziemy pokazywali własne stanowisko. Na przykład w Stanach Zjednoczonych bardzo wyraźnie pokazany jest ten główny tekst publicystyczny, gdzie zbiera się informacje i opinie z różnych stron, jest materiał źródłowy i osobno jest komentarz. W Polsce, według mnie, tak rozumiany obiektywizm nie istnieje. I my możemy uczyć studentów, możemy im mówić o najszlachetniejszych rzeczach, ale jak trafiają oni do jakiejś redakcji, to natychmiast pracodawcy wybijają im to z głowy.
<img class=" AK: I to różni dziennikarstwo od dziennikarstwa obywatelskiego. Według mnie, jeżeli jest szefostwo, to nie ma dziennikarstwa obywatelskiego!!
<img class=" ZB: Dziennikarstwo obywatelskie powinno być forum permanentnej dyskusji. Zawsze każdy temat może się kiedyś skończyć. Dyskusja może się rozszczepić na inne tematy. Ale tak jest, że jeśli ktoś sobie podporządkowuje innych, to stara się wszystkim narzucić własne zdanie. To jest niebezpieczne, choć niestety bardzo ludzkie. W każdej grupie jest ktoś, kto próbuje ludzi okrzesać.
<img class=" AH: Albo jest, jak to socjologia określa, przywódcą permisyjnym, czyli nie do końca chce, ale i tak wszyscy go słuchają.
<img class=" ZB: Więc ja chyba jestem takim przywódcą, bo nigdy nie chciałem być żadnym prezesem, a od szkoły podstawowej ciągle czymś rządziłem.
<img class="
AK: Jeśli dziennikarstwo uczestniczące jest praktyką i daje możliwość rozwoju, to czy potrzebne jest kształcenie zawodowych dziennikarzy w Polsce?
ZB: Dziennikarz to nie jest ten zawód, kiedy się czeka na papier licencjata, czy magistra. Cały sukces pierwszych lat dziennikarstwa po roku 1989 polegał na tym, że dziennikarze już od pierwszego roku studiów pracowali. Pierwsze składy Gazety Wyborczej, łącznie z naczelnymi, to byli nasi absolwenci.
<img class=" AH: Tak, ale wtedy było wiele ofert pracy.
<img class=" ZB: Zgadza się. Raz, że wycięto wtedy wielu dziennikarzy, ale i tworzyły się nowe media. Wtedy wszędzie przyjmowano do pracy, a media, zwłaszcza mądre, uczyły. Dziś media zatrudniają kogoś, nie sprawdzając, czy potrafi się on wysłowić. Wracając do pytania Agaty uważam, że potrzebne jest kształcenie dziennikarzy. W Polsce uczą dziennikarstwa na 117 kierunkach. Jest kilkanaście specjalizacji. Począwszy od dziennikarstwa internetowego, poprzez organizację produkcji filmowej i telewizyjnej, czy dziennikarstwo sportowe na AWF-ie. Ale myślę, że powinno się kształcić w tym kierunku ludzi zadeklarowanych. Człowiek najpierw powinien popracować, jako dziennikarz, a jak się sprawdzi w zawodzie – powinien być wysyłany na studia. Teraz przychodzą ludzi po maturze na studia dziennikarskie i otwarcie mówią, że sami jeszcze nie wiedzą, czy chcą pracować w zawodzie dziennikarza. Dlatego, ja bym Was chciał przekonać do pytania Agaty. Osobiście uważam, że dziennikarstwo obywatelskie jest jedną z możliwości praktycznego wdrażania się w zawód.
<img class=" Głos z Sali: Ale, czy w związku z tym, nasz kierunek jest potrzebny?
<img class=" ZB: Rynek to dyktuje. Jeśli 117 kierunków ma studentów, to znaczy że jest. Już na bardzo wielu uczelniach kończy się politologia, za chwilę zakończy się zarządzanie, bo już nie będzie kim zarządzać. Specjalistów od zarządzania mamy w Polsce setki. Moim marzeniem jest, żeby studia dziennikarskie uczyły warsztatu. Chciałbym, żeby dziennikarz w Polsce był dobrym rzemieślnikiem. Reasumując. Dziennikarstwem obywatelskim należy zaczynać.
<img class=" AH: Dziękuję uprzejmie. Na koniec ostatnie pytanie Agaty. Czy w kontekście tego, co zostało tutaj powiedziane, Antybarierę można nazywać dziennikarstwem obywatelskim?
<img class=" ZB: Jeśli będą to tylko wpisy Agaty, to będzie to zwykły blog. Jeśli natomiast założymy, że będzie to forum dyskusyjne, że będą tam głosy innych i będzie to miejsce wymiany poglądów, to pewnie będzie można to nazwać dziennikarstwem obywatelskim.
<img class=" Głos z Sali: Ale na blogach bardzo często jest możliwość komentowania wpisu. Potem autor odnosi się do tych komentarzy.
<img class=" ZB: Dlatego u podstaw powinno być zaproszenie, że ma to być forum wymiany poglądów.
<img class=" AH: Taka właśnie jest idea Antybariery.
<img class=" AK: Wszystkim bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia i aktywny udział w jakże interesującej dyskusji.
Kategorie
Blog

KTO I JAK DZISIAJ ZNAJDUJE W MEDIACH ODPOWIEDZI NA PROSTE PYTANIA

   JEDNYM Z PIERWSZYCH PORTALI DZIENNIKARSTWA UCZESTNICZĄCEGO SĄ WŁAŚNIE IDYMEDIA. POWSTAŁ ON 30.11.1999r. PRZY OKAZJI PROTESTÓW PRZECIW SPOTKANIU ŚWIATOWEJ ORGANIZACJI HANDLU W SEATTLE. UCZESTNICY STRAJKÓW ZOSTALI SPACYFIKOWANI PRZEZ GWARDIĘ NARODOWĄ, A INFORMACJA O TYM NIE POJAWIŁA SIĘ W ŻADNYM Z GŁÓWNYCH MEDIÓW. DEMONSTRANCI POSTANOWLI SAMI STWORZYĆ MEDIUM, KTÓRE BĘDZIE OTWARTE NA WSZYSTKIE INFORMACJE. ICH HASŁO PRZEWODNIE BRZMIAŁO: „DON’T HATE THE MEDIA, BECOME THE MEDIA”, CZYLI „PRZESTAŃ NIENAWIDZIĆ MEDIÓW, ZRÓB SOBIE WŁASNE!”.
   TWÓRCY INDYMEDIÓW ZREZYGNOWALI ZE STWORZENIA SOBIE CENTRALNEGO PORTALU. W ZAMIAN ZA TO KRAJOWE STRUKTURY PROWADZĄ NIEZALEŻNE STRONY INTERNETOWE, KTÓRE WSPÓŁPRACUJĄ ZE SOBĄ.
   KAŻDA OSOBA, KTÓRA CHCE POCZUĆ SIĘ DZIENNIKARZEM, MOŻE ZAMIEŚCIĆ SWÓJ TEKST NA ŁAMACH INDYMEDIÓW. SĄ DWIE DROGI. MOŻNA WYSŁAĆ ARTYKUŁ DO TZW. STREFY OTWARTEGO PUBLIKOWANIA I Z PEWNOŚCIĄ POJAWI SIĘ ON NA STRONIE W ODPOWIEDNIM DZIALE TEMATYCZNYM. NATOMIAST JEŚLI AUTOR CHCE UMIEŚCIĆ SWÓJ ARTYKUŁ NA STRONIE GŁÓWNEJ. MUSI WCZEŚNIEJ WYSŁAĆ GO DO TZW. KOLEKTYWU REDAKCYJNEGO, KTÓRE POPRZEZ GŁOSOWANIE PODEJMUJE DECYZJE O JEGO PUBLIKACJI LUB WPROWADZENIU EWENTUALNYCH POPRAWEK. DLATEGO STRONA GŁÓWNA ZAWIERA TEKSTY NAJWAŻNIEJSZE, WZBUDZAJACE NAJWIĘKSZE ZAINTERESOWANIE UŻYTKOWNIKÓW.
Kategorie
Blog

MÓJ SPACER PO GALERII

WEJŚCIE DO GALERII, W WIĘKSZOŚCI DRZWI SĄ AUTOMATYCZNIE OTWIERANE (UFF -JAKA ULGA!!!) I JUŻ NA WEJŚCIU NATURALNEJ WIELKOŚCI WAGON TRAMWAJOWY, KTÓRY WZBUDZA CIEKAWOŚĆ WCHODZĄCYCH KLIENTÓW. CO BĘDZIE DALEJ?! NO TO W DROGĘ!

SKLEPY,DUŻO SKLEPÓW, KTÓRE ZACHĘCAJĄ RÓŻNYMI ATRAKCJAMI DO ZAKUPÓW. W HOLU EKSPONATY STARYCH MODELI AUT (LATA 70-TE ). WIERZYĆ SIĘ NIE CHCE, MOŻNA BYŁO TYM JEŹDZIĆ?!

POTENCJALNY KLIENT W TYM MIEJSCU MA CZAS NA ZASTANOWIENIE I DECYZJĘ, CZY WCZEŚNIEJ UPATRZONY ARTYKUŁ W SKLEPIE RZECZYWIŚCIE JEST NIEZBĘDNY I KONIECZNY DO KUPIENIA.

CIEKAWA SPRAWA ALE I FAKT! DLACZEGO NIE MA TAM ZEGARÓW?

CZYŻBY KTOŚ ZADBAŁ O NASZ BEZSTRESOWY CZAS, NIEOGRANICZONY POBYT W GALERII?! ŚWIETNY POMYSŁ. NA WŁASNYM PRZYKŁADZIE TO WIEM, ŻE TRACI SIĘ POCZUCIE UPŁYWAJĄCEGO CZASU.

DLACZEGO NIE MA TAM OKIEN? NIE WOLNO NAM ROZPRASZAĆ UWAGI, MAMY SIĘ TYLKO SKONCENTROWAĆ NA WYDAWANIU PIENIĘDZY!!! W ZAMIAN KTOŚ ZADBAŁ O WRAŻENIA ŚRODOWISKA NATURALNEGO (OLBRZYMIE SZTUCZNE PALMY, FONTANNY). Z MIERNYM BO KRÓTKOTRWAŁYM SKUTKIEM, ALE TAK JEST ZAWSZE!

MOIM SKROMNYM ZDANIEM, GDYBY NIE BYŁO TAKICH MIEJSC -„ŚWIEŻYCH ODDECHÓW”, CAŁOŚĆ SPRAWIAŁABY WRAŻENIE CIEMNEGO BUNKRA – PONUREGO MIEJSCA, GDZIE BARDZO SZYBKO CZŁOWIEK POCZUŁBY SIĘ ZMĘCZONY I STRACIŁBY OCHOTĘ NA WSZYSTKO. WYCHODZIŁBY ZNUŻONY I NIEZADOWOLONY. NIE ZREALIZOWAŁBY SWOICH PLANÓW CZY MARZEŃ! PIENIĄDZE ZOSTAŁYBY W NASZYM PORTFELU! DLATEGO „ZARZĄDZAJĄCY” DBAJĄ O NASZE SAMOPOCZUCIE I PORTFEL. JESTEŚMY ZADOWOLENI.

WRAŻENIE OTWARTEJ, JASNEJ PRZESTRZENI ZAPEWNIAJĄ NAM OLBRZYMIE ZAMONTOWANE NA CAŁEJ POWIERZCHNI SUFITU OKNA. KLAUSTROFOBIK W TYM MIEJSCU ZAPOMINA O SWOJEJ DOLEGLIWOŚCI.

<img class="

PO „SKONSUMOWANIU WSZYSTKIEGO” PO DRODZE NADESZŁA PORA NA SKORZYSTANIE Z TOALETY. MIEJSCE DOBRZE USYTUOWANE, MNIEJ WIĘCEJ W POŁOWIE DROGI.

CZAS NA OSOBISTĄ DYGRESJĘ!!!

NIESTETY, OLBRZYMIE I CIĘŻKIE DRZWI NAWET DLA LUDZI SPRAWNYCH FIZYCZNIE STANOWIĄ WIELKI PROBLEM. DLA MNIE SĄ PRZESZKODĄ – BARIERĄ, KTÓREJ SAMODZIELNIE NIE POKONAM. PRZYKRE, ŻE WŁAŚNIE W TAKIEJ SYTUACJI KTOŚ O MNIE ZAPOMNIAŁ!!!

APEL BARDZO OSOBISTY!!!

CZŁOWIEKU NA NOGACH, POZOSTAW NAM OSOBOM NIEPEŁNOSPRAWNYM WYZNACZONE INTYMNE MIEJSCE. WÓZKIEM NIE WJADĘ DO OGÓLNIE DOSTĘPNEJ TOALETY. TY ZMIEŚCISZ SIĘ WSZĘDZIE. PAMIĘTAJ, KIEDY KORZYSTASZ Z „NASZEJ TOALETY”, ZA DRZWIAMI MOŻE CZEKAĆ WÓZKOWICZ, KTÓRY DOBIJA SIĘ, BO PILNIE POTRZEBUJE TAM WEJŚĆ!!! SŁOWO ”PRZEPRASZAM” TRACI SENS.

ROZUMIESZ TO? DZIĘKUJĘ!

PARTER JUŻ ZALICZONY. CZAS NA WYŻSZE KONDYGNACJE.

<img class="

W DZISIEJSZYCH GALERIACH NORMĄ SĄ SCHODY. NIE!!! – WINDY! – HURA !

WINDA,ALE JAKA? CAŁA OSZKLONA! ŚWIETNY POMYSŁ! W CZASIE POKONYWANIA TRASY DAJE MOŻLIWOŚĆ SZYBKIEGO PRZEGLĄDU NADCHODZĄCYCH ATRAKCJI ORAZ SPRYTNEJ KONTROLI CO NAS OMINĘŁO PIĘTRO NIŻEJ. NIC STRACONEGO! ZAWSZE MOŻNA OWE SKLEPY CZY PÓŁKI W DRODZE POWROTNEJ ODWIEDZIĆ.

BALKONY SĄ RÓWNIEŻ OSZKLONE – CO DAJE 100% WIDOCZNOŚCI NA WSZYSTKIE SKLEPY, DUŻO SKLEPÓW I ICH OFERTY.

KSIĘGARNIA – WYPRZEDAŻ DO 70%! PRZYKRE, ŻE SŁOWO DRUKOWANE JEST WYPIERANE PRZEZ CORAZ NOWSZĄ, BARDZIEJ DOSTĘPNĄ I WYGODNIEJSZĄ TECHNIKĘ. TAKIE NASTAŁY CZASY! JA OSOBIŚCIE NIE OMIJAM TAKICH OKAZJI. MOJĄ ULUBIONĄ PÓŁKĄ SĄ KSIĄŻKI ZA 5-10 ZŁ (POLECAM NP „STOKROTKI NA ŚNIEGU” RICHARD’A PAULA’A EVANS’A ). MOJE ULUBIONE SKLEPY, KTÓRE NIGDY NIE ZAWODZĄ. KIESZEŃ STUDENTA POZWALA JEDYNIE NA BARDZO PRZEMYŚLANE ZAKUPY. TAKIMI SĄ WŁAŚNIE WSZELKIE WYPRZEDAŻE! NP: TRZY BLUZKI W CENIE DWÓCH! PO CO MI AŻ TRZY BLUZKI, ALE TAKIEJ OKAZJI NIE MOGĘ OMINĄĆ! ZAWSZE SIĘ PRZYDA!

W HOLU CENTRUM SĄ OBECNE TAKŻE MIEJSCA ZABAW I KONKURSY, NAJLEPIEJ RODZINNE. DOKŁADNIE W TEN SPOSÓB ZADBANO RÓWNIEŻ O DZIECI, KTÓRE JAK WIADOMO SZYBKO SIĘ NUDZĄ (SZCZEGÓLNIE ZAKUPAMI). PRAWDOPODOBNIE CHWILE TE PRZEDŁUŻĄ POBYT W GALERII CAŁEJ RODZINKI.

WIDOCZNE SĄ TU LICZNE BANKOMATY RÓŻNYCH BANKÓW. ZADBANO O KLIENTA A RACZEJ O JEGO WYPŁACALNOŚĆ. W RAZIE POTRZEBY SŁUŻĄ SWOJĄ POMOCĄ.

WYDAWAŁOBY SIĘ, ŻE WSZYSTKIE APETYTY KONUMPCYJNE ZOSTAŁY ZREALIZOWANE. AKURAT!!! OKAZUJE SIĘ,ŻE CZUJEMY OGROMNY GŁÓD! ZASIADAMY DO STOŁU, GDZIE DBAJĄ O NASZE PODNIEBIENIE. DO WYBORU, CO KTO LUBI! CHOCIAŻ NIEZBYT ZDROWO, ALE ZA TO DROGO.

OCZYWIŚCIE W TYM MIEJSCU NIE MOŻEMY ZAPOMNIEĆ O KONSUMPCJI KULTURALNEJ. KINO OWSZEM JEST I MOŻE SPEŁNIA POTRZEBY RODZINNE. DLA MNIE OSOBIŚCIE NIE, BO PO PIERWSZE SĄ SCHODY, ALE Z TEGO NIE ROBIĘ PROBLEMU. OBECNY REPERTUAR JEST MAŁO AMBITNY I Z TEGO POWODU NIE CHODZĘ DO KINA.

WYCHODZĄC CZY RACZEJ WYJEŻDŻAJĄC Z GALERII DOSTRZEGŁAM COŚ SWOISTEGO. ZAZWYCZAJ WSZYSTKIE BUDYNKI SĄ NA ZEWNĄTRZ MAŁO ATRAKCYJNE,BRAKUJE ZIELENI I ŁAWEK. CZYŻBY ZNOWU KTOŚ ZADBAŁ O INTERES FIRMY? SZKODA CZASU NA PRZESIADYWANIE NA POWIETRZU I DLATEGO PROSTO Z PRZYSTANKU (BO REKLAMĘ WIDAĆ Z DALEKA) ZMUSZENI JESTEŚMY UDAĆ SIĘ DO ŚRODKA GALERII, BEZPOŚREDNIO KONSUMOWAĆ.

WE WSZYSTKICH CENTRACH HANDLOWYCH NASZA KONSUMPCJA (PRAKTYCZNA I SPOŁECZNA) REALIZUJE SIĘ NA PODOBNYCH ZASADACH.

Kategorie
Blog

Wywiad

Dr Zbigniew Bajka – medioznawca „dwunożny” – historyk i socjolog po studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim, prasoznawca z tytułem doktora Uniwersytetu Warszawskiego. Z jednej strony badacz rynku mediów i ekpert, często komentujący – w prasie, radiu, telewizji i internecie – wydarzenia i problemy z tym rynkiem związane, z drugiej – wykładowca historii komunikowania, zajmujący się także dziejami reklamy.
<img class="
<img class="
<img class="
<img class=" agata="" krokosz:="" czym="" dzisiaj="" jest="" dziennikarstwo="" obywatelskie?
<img class=" Zbigniew Bajka: DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE to rodzaj dziennikarstwa uprawiany przez nieprofesjonalnych dziennikarzy a dotyczący ważnych kwestii społecznych. Istotnym impulsem dla jego rozwoju stało się upowszechnienie Internetu. Przedtem funkcjonowało głównie poprzez różnego rodzaju gazetki, np. osiedlowe, na studenckich kampusach (jak w Niemczech).
<img class=" ale="" znalazłem="" także="" w="" internecie,="" że:
<img class=" Początków tego rodzaju dziennikarstwa można upatrywać w serwisie Independent Media Center, zwanym Indymedia, który powstał w 1999 roku przed szczytem Światowej Organizacji Handlu w Seattle. Jego celem było dostarczanie informacji antyglobalistom i utworzenie przekazu medialnego alternatywnego do nurtu mediów komercyjnych.
<img class=" indymedia="" stały="" się="" na="" tyle="" popularne="" całym="" świecie,="" że="" obecnie="" funkcjonują="" w="" internecie,="" nadają="" radiostacjach="" offowych,="" wydają="" gazetki,="" tworzą="" lokalne="" redakcje,="" mają="" programy="" telewizyjne="" kablówkach.="" każdy="" może="" załączyć="" tekst,="" zdjęcie="" lub="" plik="" multimedialny,="" nie="" ma="" żadnego="" ograniczenia,="" wszystkie="" materiały="" są="" automatycznie="" publikowane="" (zasada="" „open="" publishing”).="" jedyna="" ingerencja="" ze="" strony="" wydawcy="" polega="" graficznym="" wyeksponowaniu="" co="" ciekawszych="" tekstów.="" jest="" to="" medium="" najbardziej="" zbliżone="" swojej="" formie="" do="" obywatelskiego,="" gdyż="" tu="" żadnej="" cenzury.
<img class="
<img class=" ak:="" czy="" zna="" i="" pamięta="" pan="" jakieś="" wydarzenia,="" które="" w="" polsce="" zapoczątkowały="" dziennikarstwo="" obywatelskie?
<img class=" ZB: Okrągły stół i atmosfera przed wyborami w 1989 roku. Polska „zakwitła” wówczas tysiącami gazetek, sytuacja powtórzyła się przed wyborami samorządowymi – dzięki prasie obywatelskiej wybrano wielu nowych i aktywnych ludzi do władz. Sam szkoliłem wówczas takich dziennikarzy w Krakowie, jak też wydałem kilkanaście numerów gazety osiedlowej, dzięki której zmieniliśmy diametralnie skład Rady Osiedla.
<img class=" drugim="" wydarzeniem,="" które="" pamiętam="" było="" spotkanie="" założycielskie="" stowarzyszenia="" prasy="" lokalnej="" w="" puszczykowie="" pod="" poznaniem="" *byłem="" jednym="" z="" „akuszerów”="" spl="" i="" do="" dzisiaj="" utrzymuję="" wieloma="" redakcjami="" kontakty.="" dzięki="" stowarzyszeniu="" powstała="" niezależna,="" prywatna="" prasa="" lokalna="" polsce.
<img class=" Gazety te wspierały działania licznych Komitetów Obywatelskich – de facto więc były to także w nazwie gazety obywatelskie.
<img class=" jednak="" dopiero="" upowszechnienie="" internetu="" doprowadziło="" do="" zmiany="" charakteru="" tego="" dziennikarstwa="" i="" oparcia="" go="" na="" tym="" nowym="" medium.="" ponieważ="" o="" wielkiej="" sile="" świadczy="" głównie="" jego="" interaktywnoŚĆ,="" dająca="" szanse="" każdemu="" obywatelowi="" w="" kilka="" sekund="" przekształcenie="" się="" z="" odbiorcy="" nadawcę,="" stał="" internet="" kanałem="" dającym="" możliwość="" masowego="" dotarcia="" umożliwiającym="" szeroki="" udział="" obywateli="" informowaniu="" komentowaniu="" rzeczywistości.="" daje="" także="" szansę="" współpracę="" międzynarodową="" zakresie,="" oraz="" –="" co="" ważne="" internauci,="" za="" pośrednictwem="" sieci="" mogą="" „skrzyknąć="" się”="" szybko="" demonstrować="" czynnie="" (i="" osobiście)="" jakiejś="" ważnej="" społecznie="" sprawie.="" tzw.="" listy="" poparcia="" pokazują="" też,="" jak="" wielu="" dana="" sprawa="" może="" liczyć="" określonym="" czasie.="" nie="" uznaję="" więc,="" niektórzy,="" że="" początki="" to="" polska="" wersja="" wikinews="" 2005="" roku.
<img class="
<img class=" ak:="" jak="" dziennikarstwo="" obywatelskie="" wygląda="" w="" polsce="" dniu="" dzisiejszym? 
<img class=" ZB: Oprócz iThink.pl (bodaj pierwszego, tego typu) mamy portale dla niezawodowych dziennikarzy stworzone przez dwie zagraniczne grupy medialne (Polskapresse – Wiadomości24.pl, Mecom – MMM Moje Miasto), podobny serwis stworzyła Interia (Interia360.pl) oraz Onet (www.wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/index.html ). Od 2004 roku działa w Elblągu ESWiP (Pozarządowiec i Telewizja Obywatelska – bardzo aktywne w ruchu obywatelskim)
<img class=" oh="" yeon="" ho="" twórca="" serwisu="" ohmynews="" posługuje="" się="" hasłem="" „każdy="" obywatel="" jest="" reporterem”="" oraz="" określeniem="" „dziennikarz="" –="" obywatel”.="" web2="" daje="" możliwość="" funkcjonowania="" wiki-blogom,="" używania="" nowych="" technologii="" dla="" powstawania="" i="" rozwijania="" stron="" internetowych,="" ale="" także="" generowanie="" treści="" przez="" użytkowników="" tworzenie="" serwisów="" społecznościowych="" wykorzystywanie="" wspólnej="" pracy="" ważnych="" spocznie="" celów.="" serwisy="" społecznościowe="" właśnie="" dają="" wielką="" szansę="" dziennikarstwa="" obywatelskiego.
<img class="
<img class=" ak:="" jaka="" jest="" w="" takim="" razie="" rola="" dziennikarstwa="" obywatelskiego?
<img class=" ZB: Poprawić, ulepszyć, zmienić rzeczywistość za oknem – to główny chyba cel dziennikarstwa obywatelskiego. I to się nie zmieniło od początku tego ruchu – raczej rozwinęła się paleta celów, możliwości i oczekiwań w stosunku do mediów obywatelskich. Obecnie- w dobie internetu, gdy każdy obywatel poprzez "wirtualne okno" może poznać obecny świat, obecną chwilę, ten ruch rozwija się tak samo!!!, zwiększa się tylko dostępność Internetu i liczba chętnych do uczestniczenia w tych działaniach. Skala tematów i spraw stale się rozwija, a niektóre działania mają charakter międzynarodowy, a za chwilę światowy (ACTA). Obywatele bowiem niekoniecznie muszą zajmować się sprawami lokalnymi, choć te są najbardziej nośne, mogą też i pewnie będą w przyszłości, podnosić kwestie o zasięgu międzynarodowym i światowym.
<img class="
<img class=" AK: Jaki w takim razie wpływ wywiera dziennikarstwo obywatelskie na
<img class=" a="" .na="" zwykłych="" obywateli;
<img class=" b .na młodych dziennikarzy;
<img class=" c="" .na="" studentów="" dziennikarstwa.
<img class="
<img class=" zb:="" ad="" a="" obywatele="" mogą="" poczuć,="" że="" mają="" coraz="" większy="" wpływ="" na="" działania="" władzy="" i="" decyzje="" ich="" dotyczące,="" siłę="" daje="" im="" też="" to,="" żę="" inni="" (czasem="" wielu)="" myślą="" podobnie.
<img class=" ad b i c/ przede wszystkim umożliwia zdobycie doświadczenia przez młode osoby, które swoją przyszłość wiążą z dziennikarstwem. Obecnie trudno znaleźć pracę w tym zawodzie, wszędzie wymagane jest właśnie owo doświadczenie lub oferowane są praktyki. Zwykle darmowe, czyli po prostu czysty wyzysk. W tej formie dziennikarstwa można też pisarsko wyżyć się, dzielić swoimi przemyśleniami, ćwiczyć sztukę pisania i formułowania myśli w piśmie, choć początki mogą być trudne. Jest to też – zwłaszcza dla młodych, aktywnych ludzi forma samorealizacji, daje też radość z uczestnictwa w czymś ważnym, pożytecznym i ciekawym. Dla studentów i absolwentów dziennikarstwa może to być jakieś też spełnienie ich marzeń, a czasem też droga do „dużych” mediów.
<img class="
<img class=" AK: Od lat zna Pan dziennikarzy i bada środowisko Czy rozwój dziennikarstwa obywatelskiego wpływa negatywnie, a może pozytywnie na dziennikarstwo tradycyjne? Jakie problemy z tego wynikają?
<img class=" zb:="" obecnie="" dla="" wielu="" dziennikarzy="" (wyjąwszy="" grupę="" ”gwiazd”)="" jest="" niepewność="" jutra.="" „czwarta="" władza”="" to="" dzisiaj="" władza,="" ale="" właścicieli="" mediów,="" nie="" ma="" silnego="" związku="" zawodowego,="" który="" może="" bronić="" przed="" zwolnieniami,="" degradacja="" finansową="" itp.="" z="" tym="" wiąże="" się="" rozbicie="" środowiska="" dziennikarskiego="" (kilka="" stowarzyszeń,="" większość="" należy="" nigdzie).="" wyjątkiem="" są="" związki="" zawodowe="" w="" telewizji="" i="" radiu="" (jest="" ich="" wiele),="" głównym="" zadaniem="" obrona="" funkcyjnych="" związkowych="" zwolnieniami.="" krajach="" europy="" istnieją="" silne="" reprezentacje="" dziennikarskie,="" też="" istnieje="" tam="" status="" profesjonalnego="" dziennikarza="" potwierdzone="" legitymacjami="" (kartami)="" dziennikarza.="" poza="" dziennikarze="" czasem="" wchodzą="" układy="" władzą="" politykami,="" co="" sprzyja="" obiektywizmowi="" dziennikarskiemu.="" wreszcie="" mamy="" sporą="" mediów="" kryjących="" swoich="" sympatii="" politycznych.
<img class="
<img class=" ak:="" czy="" dziennikarstwo="" obywatelskie="" żeruje="" w="" jakimś="" stopniu="" na="" dziennikarstwie="" tradycyjnym?="" jest="" dla="" niego="" zagrożeniem?
<img class=" ZB: Nie sądzę, aby przeciętny obywatel żerował na pracy dziennikarzy dużych mediów. Mimo dystansu tych „dużych” mediów do dziennikarstwa obywatelskiego, wielu dziennikarzy z gazet i czasopism przyznaje, że materiały z mediów obywatelskich są dla nich bodźcem do zajmowania się sprawami, dotychczas im nieznanymi, jak też, że w docieraniu do trudno dostępnych źródeł pomagają im nierzadko dziennikarze i media obywatelskie.
<img class="
<img class=" AK: JAKA BĘDZIE PRZYSZŁOŚĆ DZIENNIKARSTWA OBYWATELSKIEGO WG PANA?
<img class=" zb:="" odpowiem="" krótko="" –="" będzie="" się="" rozwijać,="" bo="" taka="" jest="" potrzeba.="" a="" jeśli="" chodzi="" o="" konkrety,="" to="" kto="" wie,="" jakie="" stworzą="" dla="" dziennikarstwa="" w="" ogóle,="" szczególności="" obywatelskiego,="" wymiany="" opinii="" nowe="" możliwości="" techniczne?="" one="" dużym="" stopniu="" mogą="" decydować="" rozwoju="" tej="" formy="" obywatelskiej="" aktywności,="" zarazem="" aktywności="" mediach.=""

Kategorie
Blog

OBECNA FUNKCJA DZISIEJSZEGO „GRYZIPIÓRKA”

DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE

DZISIAJ KAŻDA OSOBA MOŻE BYĆ UCZESTNIKIEM DEBATY NA KAŻDY TEMAT, SAMA JESTEM TAKIM PRZYKŁADEM. UMOŻLIWIŁ MI TO INTERNET. W DOBIE INTERNETU ZOSTAJE OTWARTY WIELKI, CODZIENNY ŚWIAT, DOTĄD MOCNO NIEZNANY ZWYCZAJNYM LUDZIOM. W SIECI KAŻDY MOŻE BYĆ TYM KIM CHCE, NIE MA OGRANICZEŃ. DLATEGO WIELU Z NAS MOŻE PEŁNIĆ ROLĘ DZIENNIKARZY, UJAWNIAJĄC ODMIENNE POGLĄDY, ROŻNORAKIE SFORMUŁOWANIA.
MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE JEST DZISIAJ PANACEUM NA KRYZYS DZIENNIKARSTWA TRADYCYJNEGO. ALE JAK WSZYSTKO, MA ONO WIELU ZWOLENNIKÓW I KRYTYKÓW. PO PIERWSZE NIE POTRZEBUJE SZKOŁY ANI WYKSZTAŁCENIA. KIM NA PRZYKŁAD JESTEM JA DZISIAJ, BĘDĄC OSOBĄ NA WÓZKU, NA TRZECIM – LICENCJACKIM ROKU STUDIÓW?
POJAWIAJĄ SIĘ OPINIE, ŻE ZWYKŁY CZŁOWIEK MOŻE POPRZEZ NORMALNE BLOGI, NIE DO KOŃCA STAĆ SIĘ, ALE CHOCIAŻ POCZUĆ JAK TRADYCYJNY DZIENNIKARZ.
DZIENNIKARSTWO NIE JEST TYLKO ZAWODEM, KTÓRY WIĄŻE SIĘ Z PRACĄ ZAROBKOWĄ. TO PRZEDE WSZYSTKIM POWOŁANIE DO PEŁNIENIA SŁUŻBY PUBLICZNEJ, DZIAŁALNOŚĆ NA RZECZ SPOŁECZEŃSTWA LUB PO PROSTU CHĘĆ DZIELENIA SIĘ SWOIM ŻYCIEM Z INNYMI.
TUTAJ POJAWIA SIĘ SPÓR JAK NAZWAĆ OSOBY, KTÓRE ZAMIESZCZAJĄ REGULARNIE INFORMACJE W SIECI, CZYLI SĄ ŹRÓDŁEM INFORMACJI. OKREŚLANE SĄ ONE PRZEZ INNYCH JAKO DZIENNIKARZE: OBYWATELSCY, UCZESTNICZĄCY, ODDOLNI, CYWILNI, SPOŁECZNI, AMATORSCY.
ALE TAK NAPRAWDĘ NAJWIĘKSZA RÓŻNICA JEST POMIĘDZY DZIENNIKARSTWEM OBYWATELSKIM A UCZESTNICZĄCYM. TO PIERWSZE DZIENNIAKRSTWO I OBECNI W NIM LUDZIE – TO OSOBY, KTÓRE MAJĄ POTRZEBĘ DZIAŁANIA NA RZECZ SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ I RÓŻNYCH ORGANIZACJI. REALIZUJĄ SIĘ POPRZEZ PEŁNIENIE ROLI DZIENNIKARZA. NATOMIAST DZIENNIKARZE UCZESTNICZĄCY TO PRAKTYCZNIE WSZYSCY, KTÓRZY PISZĄ W INTERNECIE, NIEZALEŻNIE OD TEMATU. SAMI TWÓRCY OKREŚLAJĄ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ JAKO „GRASS ROOTS JOURNALISM”, PONIEWAŻ SKUPIAJĄ SIĘ NA PROBLEMACH ŻYCIA CODZIENNEGO – RELACJACH ZWYKŁYCH LUDZI, KTÓRZY ZNAJDUJĄ SIĘ NAJBLIŻEJ TYCH WYDARZEŃ. ICH MOTTO BRZMI: „PRZEZ LUDZI, DO LUDZI!”.
Kategorie
Blog

NIEZWYKLE WAŻNE FOTO

Z ogromnego albumu „100 ZDJĘĆ, KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT” wybrałam zdjęcie Matuschki – „BREAST CANCER” (1993r.) Tłumacząc wybór tej fotografii powinnam się mocno otworzyć. Może to głupie albo wręcz śmieszne, ale ja się z autorką tej fotografii identyfikuję. <img class="

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu (podobnie jak Matuschka), byłam w depresji i bałam się odbioru mojej osoby przez otoczenie. Długo nie wychodziłam z domu myśląc,że jak się zbierze grupka obcych mi ludzi i coś szepcą, to na pewno śmieją się z mojego wózka i mojej niesprawności, po prostu z mojego inwalidztwa.

Podobnie jak kobieta na zdjęciu przełamałam ogromne opory i wyszłam „na zewnątrz” tzn poza mój dom. MOŻE NIE POWINNAM PORÓWNYWAĆ MOJEGO WÓZKA DO RAKA PIERSI, ALE TAKA BYŁA MOJA PIERWSZA MYŚL PRZY WYBORZE ZDJĘCIA Z ALBUMU „100 ZDJĘĆ,KTÓRE ZMIENIŁY ŚWIAT”. Według mojej słabej i niedoświadczonej oceny, Matuschka udowodniła ludziom, że można i wręcz należy przełamywać bariery.

Autorka zdjęcia jest wielką bohaterką, wykazała się niewyobrażalną odwagą. Przełamała stereotypy i pokazała światu, że jej nowe oblicze dla wszystkich, również dla niej nie powinno być tematem tabu.

Jeszcze jedna bardzo istotna sprawa:zdjęcie przedstawia samą autorkę,gdzie w większości fotografuje się przypadkowo uchwycone chwile z udziałem drugich osób.

W autoportrecie Matuschki moim niedoświadczonym okiem pierwszym „punktum” jest blizna po operacji usunięcia piersi (konsekwencja rozpoznania u artystki raka piersi). Wyzwala ona u mnie strach przed cierpieniem i śmiercią. Następne „punktum” stanowi linia pionowa,która dzieli zdjęcie na pół. Linia, która przedzieliła życie Matuschki. Strona ciemna – przerażająca, budzi lęk przed bólem i śmiercią. Jest bardzo wyraźna. Odsłania nam tragiczne chwile z przeszłości.

Druga strona jest zdecydowanie jaśniejsza. Głowa, twarz i wzrok skierowane w przyszłość, w dużo jaśniejszych barwach. Widoczny jest również cienki szal, który zasłania całą tę część fotografii, zaczyna swoje zwoje na głowie bohaterki. Symbolizuje jej stan myśli i ducha, daje wielkie nadzieje, mnóstwo nowych szans, nową drogę. NOWE ŻYCIE, aczkolwiek bardzo nieznane.

JAK U MATUSCHKI FOTOGRAFIA PO OPERACJI, PODOBNE JEST MOJE WYJŚCIE Z DOMU NA WÓZKU I „LUKANIE” NA MNIE OBCYCH LUDZI. APOGEUM, CZYLI LINIĄ PIONOWĄ W MOIM ŻYCIU JEST POWRÓT NA STUDIA. TO WSZYSTKO BYŁO I NADAL JEST DLA MNIE NOWIUTKIM WYZWANIEM.

Bardzo znacząca jest też biel sukni, która kontrastuje z resztą tła. Wyraża czystość, która jest cechą prawdy.

TO ZDJĘCIE JEST DLA MNIE BARDZO PRAWDZIWE. PRAWDZIWE JESZCZE Z JEDNEGO POWODU: MATUSCHKA NIE WYKORZYSTAŁA DO STWORZENIA FOTOGRAFII OSÓB TRZECICH MIMO, IŻ BYŁOBY JEJ ŁATWIEJ. SAMA STANĘŁA PRZED JAK TRUDNYM OBIEKTYWEM!!!

Pozostało mi jedynie zacytować Rachel Carson:

„UŻYŁAŚ SWOJEJ PASJI, ODWAGI I ŚMIAŁOŚCI BY ZMUSIĆ NAS DO KONFRONTACJI NIEWYGODNEJ RZECZYWISTOŚCI.DZIĘKUJEMY ZA PRZYSZŁOŚĆ”.

Po wyborze tego zdjęcia ponownie identyfikuję się z osoba Matuschki. Naprawdę gdyby nie ta osoba jej chorobliwy problem, jej „piersiowa” tragedia związana z mastektomią w ogóle bym nie zaczęła mojej przygody z „ANTYBARIERĄ”.

DO CHWILI OBECNEJ MATUSCHKA BIERZE CZYNNY UDZIAŁ WE WSZELKICH KAMPANIACH PROFILAKTYCZNYCH NA CAŁYM ŚWIECIE. WSPANIAŁE JEST TO, ŻE WYKŁADY MATUSCHKI ZNALAZŁY ZAINTERESOWANIE RÓWNIEŻ WŚRÓD MŁODYCH STUDENTEK, JEJ GRUPA CIĄGLE ZAPRASZANA DO WIELU CAMPUSÓW.

Kategorie
Blog

Wywiad z doktorem Zbigniewem Bajką

<img class="

Dr Zbigniew Bajka – medioznawca „dwunożny” – historyk i socjolog po studiach na Uniwersytecie Jagiellońskim, prasoznawca z tytułem doktora Uniwersytetu Warszawskiego. Z jednej strony badacz rynku mediów i ekpert, często komentujący – w prasie, radiu, telewizji i internecie – wydarzenia i problemy z tym rynkiem związane, z drugiej – wykładowca historii komunikowania, zajmujący się także dziejami reklamy.

Agata Krokosz: CZYM DZISIAJ JEST DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE?

Zbigniew Bajka: DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE to rodzaj dziennikarstwa uprawiany przez nieprofesjonalnych dziennikarzy a dotyczący ważnych kwestii społecznych. Istotnym impulsem dla jego rozwoju stało się upowszechnienie Internetu. Przedtem funkcjonowało głównie poprzez różnego rodzaju gazetki, np. osiedlowe, na studenckich kampusach (jak w Niemczech).
<img class="  

Ale znalazłem także w Internecie, że:

Początków tego rodzaju dziennikarstwa można upatrywać w serwisie Independent Media Center, zwanym Indymedia, który powstał w 1999 roku przed szczytem Światowej Organizacji Handlu w Seattle. Jego celem było dostarczanie informacji antyglobalistom i utworzenie przekazu medialnego alternatywnego do nurtu mediów komercyjnych.

Indymedia stały się na tyle popularne na całym świecie, że obecnie funkcjonują w internecie, nadają w radiostacjach offowych, wydają gazetki, tworzą lokalne redakcje, mają programy telewizyjne w kablówkach. Każdy może załączyć tekst, zdjęcie lub plik multimedialny, nie ma żadnego ograniczenia, wszystkie materiały są automatycznie publikowane (zasada „open publishing”). Jedyna ingerencja ze strony wydawcy polega na graficznym wyeksponowaniu co ciekawszych tekstów. Jest to medium najbardziej zbliżone w swojej formie do medium obywatelskiego, gdyż nie ma tu żadnej cenzury.

AK: Czy zna i pamięta Pan jakieś wydarzenia, które w Polsce zapoczątkowały dziennikarstwo obywatelskie?

ZB: Okrągły stół i atmosfera przed wyborami w 1989 roku. Polska „zakwitła” wówczas tysiącami gazetek, sytuacja powtórzyła się przed wyborami samorządowymi – dzięki prasie obywatelskiej wybrano wielu nowych i aktywnych ludzi do władz. Sam szkoliłem wówczas takich dziennikarzy w Krakowie, jak też wydałem kilkanaście numerów gazety osiedlowej, dzięki której zmieniliśmy diametralnie skład Rady Osiedla.

Drugim wydarzeniem, które pamiętam było spotkanie założycielskie Stowarzyszenia Prasy Lokalnej w Puszczykowie pod Poznaniem *byłem jednym z „akuszerów” SPL i do dzisiaj utrzymuję z wieloma redakcjami kontakty. Dzięki Stowarzyszeniu powstała niezależna, prywatna prasa lokalna w Polsce.

Gazety te wspierały działania licznych Komitetów Obywatelskich – de facto więc były to także w nazwie gazety obywatelskie.

Jednak dopiero upowszechnienie Internetu doprowadziło do zmiany charakteru tego dziennikarstwa i oparcia go na tym nowym medium. Ponieważ o wielkiej sile Internetu świadczy głównie jego INTERAKTYWNOŚĆ, dająca szanse każdemu obywatelowi w kilka sekund przekształcenie się z odbiorcy w nadawcę, stał się Internet kanałem dającym możliwość masowego dotarcia umożliwiającym szeroki udział obywateli w informowaniu i komentowaniu rzeczywistości. Internet daje także szansę na współpracę międzynarodową w tym zakresie, oraz – co ważne – internauci, za pośrednictwem sieci mogą „skrzyknąć się” szybko i demonstrować czynnie (i osobiście) w jakiejś ważnej społecznie sprawie. Tzw. listy poparcia pokazują też, na jak wielu obywateli dana sprawa może liczyć w określonym czasie. Nie uznaję więc, jak niektórzy, że początki DO to polska wersja Wikinews z 2005 roku.

AK: Jak dziennikarstwo obywatelskie wygląda w Polsce w dniu dzisiejszym? 

ZB: Oprócz iThink.pl (bodaj pierwszego, tego typu) mamy portale dla niezawodowych dziennikarzy stworzone przez dwie zagraniczne grupy medialne (Polskapresse – Wiadomości24.pl, Mecom – MMM Moje Miasto), podobny serwis stworzyła Interia (Interia360.pl) oraz Onet (www.wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/index.html ). Od 2004 roku działa w Elblągu ESWiP (Pozarządowiec i Telewizja Obywatelska – bardzo aktywne w ruchu obywatelskim)

Oh Yeon Ho twórca serwisu Ohmynews posługuje się hasłem „Każdy obywatel jest reporterem” oraz określeniem „dziennikarz – obywatel”. Web2 daje możliwość funkcjonowania wiki-blogom, używania nowych technologii dla powstawania i rozwijania stron internetowych, ale także generowanie treści przez użytkowników stron oraz tworzenie serwisów społecznościowych i wykorzystywanie wspólnej pracy dla ważnych spocznie celów. Serwisy społecznościowe właśnie dają wielką szansę dla dziennikarstwa obywatelskiego.

AK: JAKA JEST W TAKIM RAZIE ROLA DZIENNIKARSTWA OBYWATELSKIEGO?

ZB: Poprawić, ulepszyć, zmienić rzeczywistość za oknem – to główny chyba cel dziennikarstwa obywatelskiego. I to się nie zmieniło od początku tego ruchu – raczej rozwinęła się paleta celów, możliwości i oczekiwań w stosunku do mediów obywatelskich. Obecnie- w dobie internetu, gdy każdy obywatel poprzez „wirtualne okno” może poznać obecny świat, obecną chwilę, ten ruch rozwija się tak samo!!!, zwiększa się tylko dostępność Internetu i liczba chętnych do uczestniczenia w tych działaniach. Skala tematów i spraw stale się rozwija, a niektóre działania mają charakter międzynarodowy, a za chwilę światowy (ACTA). Obywatele bowiem niekoniecznie muszą zajmować się sprawami lokalnymi, choć te są najbardziej nośne, mogą też i pewnie będą w przyszłości, podnosić kwestie o zasięgu międzynarodowym i światowym.

AK: Jaki w takim razie wpływ wywiera dziennikarstwo obywatelskie na

a .na zwykłych obywateli;

b .na młodych dziennikarzy;

c .na studentów dziennikarstwa.

ZB: ad a/ Obywatele mogą poczuć, że mają coraz większy wpływ na działania władzy i decyzje ich dotyczące, siłę daje im też to, żę inni (czasem wielu) myślą podobnie.

ad b i c/ przede wszystkim umożliwia zdobycie doświadczenia przez młode osoby, które swoją przyszłość wiążą z dziennikarstwem. Obecnie trudno znaleźć pracę w tym zawodzie, wszędzie wymagane jest właśnie owo doświadczenie lub oferowane są praktyki. Zwykle darmowe, czyli po prostu czysty wyzysk. W tej formie dziennikarstwa można też pisarsko wyżyć się, dzielić swoimi przemyśleniami, ćwiczyć sztukę pisania i formułowania myśli w piśmie, choć początki mogą być trudne. Jest to też – zwłaszcza dla młodych, aktywnych ludzi forma samorealizacji, daje też radość z uczestnictwa w czymś ważnym, pożytecznym i ciekawym. Dla studentów i absolwentów dziennikarstwa może to być jakieś też spełnienie ich marzeń, a czasem też droga do „dużych” mediów.

AK: Od lat zna Pan dziennikarzy i bada środowisko Czy rozwój dziennikarstwa obywatelskiego wpływa negatywnie, a może pozytywnie na dziennikarstwo tradycyjne? Jakie problemy z tego wynikają?

ZB: Obecnie dla wielu dziennikarzy (wyjąwszy grupę ”gwiazd”) jest niepewność jutra. „Czwarta władza” to dzisiaj władza, ale właścicieli mediów, nie ma silnego związku zawodowego, który może bronić dziennikarzy przed zwolnieniami, degradacja finansową itp. Z tym wiąże się rozbicie środowiska dziennikarskiego (kilka stowarzyszeń, większość dziennikarzy nie należy nigdzie). Wyjątkiem są związki zawodowe w telewizji i radiu (jest ich wiele), ale ich głównym zadaniem jest obrona funkcyjnych związkowych przed zwolnieniami. W wielu krajach Europy istnieją silne reprezentacje dziennikarskie, ale też istnieje tam status profesjonalnego dziennikarza potwierdzone legitymacjami (kartami) profesjonalnego dziennikarza. Poza tym dziennikarze czasem wchodzą w układy z władzą i politykami, co nie sprzyja obiektywizmowi dziennikarskiemu. I wreszcie mamy sporą grupę mediów i dziennikarzy nie kryjących swoich sympatii politycznych.

AK: Czy dziennikarstwo obywatelskie żeruje w jakimś stopniu na dziennikarstwie tradycyjnym? Czy jest dla niego zagrożeniem?

ZB: Nie sądzę, aby przeciętny obywatel żerował na pracy dziennikarzy dużych mediów. Mimo dystansu tych „dużych” mediów do dziennikarstwa obywatelskiego, wielu dziennikarzy z gazet i czasopism przyznaje, że materiały z mediów obywatelskich są dla nich bodźcem do zajmowania się sprawami, dotychczas im nieznanymi, jak też, że w docieraniu do trudno dostępnych źródeł pomagają im nierzadko dziennikarze i media obywatelskie.

AK: JAKA BĘDZIE PRZYSZŁOŚĆ DZIENNIKARSTWA OBYWATELSKIEGO WG PANA?

ZB: Odpowiem krótko – będzie się rozwijać, bo taka jest potrzeba. A jeśli chodzi o konkrety, to kto wie, jakie stworzą się dla dziennikarstwa w ogóle, w szczególności dla obywatelskiego, dla wymiany opinii – nowe możliwości techniczne? One – w dużym stopniu – mogą decydować o rozwoju tej formy obywatelskiej aktywności, zarazem formy aktywności w mediach.

Kategorie
Blog

OBECNA FUNKCJA DZISIEJSZEGO „GRYZIPIÓRKA”

DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE

DZISIAJ KAŻDA OSOBA MOŻE BYĆ UCZESTNIKIEM DEBATY NA KAŻDY TEMAT, SAMA JESTEM TAKIM PRZYKŁADEM. UMOŻLIWIŁ MI TO INTERNET. W DOBIE INTERNETU ZOSTAJE OTWARTY WIELKI, CODZIENNY ŚWIAT, DOTĄD MOCNO NIEZNANY ZWYCZAJNYM LUDZIOM. W SIECI KAŻDY MOŻE BYĆ TYM KIM CHCE, NIE MA OGRANICZEŃ. DLATEGO WIELU Z NAS MOŻE PEŁNIĆ ROLĘ DZIENNIKARZY, UJAWNIAJĄC ODMIENNE POGLĄDY, ROŻNORAKIE SFORMUŁOWANIA.
MOŻNA POWIEDZIEĆ, ŻE DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE JEST DZISIAJ PANACEUM NA KRYZYS DZIENNIKARSTWA TRADYCYJNEGO. ALE JAK WSZYSTKO, MA ONO WIELU ZWOLENNIKÓW I KRYTYKÓW. PO PIERWSZE NIE POTRZEBUJE SZKOŁY ANI WYKSZTAŁCENIA. KIM NA PRZYKŁAD JESTEM JA DZISIAJ, BĘDĄC OSOBĄ NA WÓZKU, NA TRZECIM – LICENCJACKIM ROKU STUDIÓW?
<img class="  

POJAWIAJĄ SIĘ OPINIE, ŻE ZWYKŁY CZŁOWIEK MOŻE POPRZEZ NORMALNE BLOGI, NIE DO KOŃCA STAĆ SIĘ, ALE CHOCIAŻ POCZUĆ JAK TRADYCYJNY DZIENNIKARZ.
DZIENNIKARSTWO NIE JEST TYLKO ZAWODEM, KTÓRY WIĄŻE SIĘ Z PRACĄ ZAROBKOWĄ. TO PRZEDE WSZYSTKIM POWOŁANIE DO PEŁNIENIA SŁUŻBY PUBLICZNEJ, DZIAŁALNOŚĆ NA RZECZ SPOŁECZEŃSTWA LUB PO PROSTU CHĘĆ DZIELENIA SIĘ SWOIM ŻYCIEM Z INNYMI.
TUTAJ POJAWIA SIĘ SPÓR JAK NAZWAĆ OSOBY, KTÓRE ZAMIESZCZAJĄ REGULARNIE INFORMACJE W SIECI, CZYLI SĄ ŹRÓDŁEM INFORMACJI. OKREŚLANE SĄ ONE PRZEZ INNYCH JAKO DZIENNIKARZE: OBYWATELSCY, UCZESTNICZĄCY, ODDOLNI, CYWILNI, SPOŁECZNI, AMATORSCY.
ALE TAK NAPRAWDĘ NAJWIĘKSZA RÓŻNICA JEST POMIĘDZY DZIENNIKARSTWEM OBYWATELSKIM A UCZESTNICZĄCYM. TO PIERWSZE DZIENNIAKRSTWO I OBECNI W NIM LUDZIE – TO OSOBY, KTÓRE MAJĄ POTRZEBĘ DZIAŁANIA NA RZECZ SPOŁECZNOŚCI LOKALNEJ I RÓŻNYCH ORGANIZACJI. REALIZUJĄ SIĘ POPRZEZ PEŁNIENIE ROLI DZIENNIKARZA. NATOMIAST DZIENNIKARZE UCZESTNICZĄCY TO PRAKTYCZNIE WSZYSCY, KTÓRZY PISZĄ W INTERNECIE, NIEZALEŻNIE OD TEMATU. SAMI TWÓRCY OKREŚLAJĄ SWOJĄ DZIAŁALNOŚĆ JAKO „GRASS ROOTS JOURNALISM”, PONIEWAŻ SKUPIAJĄ SIĘ NA PROBLEMACH ŻYCIA CODZIENNEGO – RELACJACH ZWYKŁYCH LUDZI, KTÓRZY ZNAJDUJĄ SIĘ NAJBLIŻEJ TYCH WYDARZEŃ. ICH MOTTO BRZMI: „PRZEZ LUDZI, DO LUDZI!”.
Kategorie
Blog

MOJA WIZYTÓWKA

 
NAZYWAM SIĘ AGATA KROKOSZ. WE WRZEŚNIU 2013R. OTRZYMAŁAM DYPLOM UKOŃCZENIA STUDIÓW PIERWSZEGO STOPNIA, NA KIERUNKU DZIENNIKARSTWA I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO W KRAKOWIE. W PAŹDZIERNIKU 2014R. ROZPOCZĘŁAM STUDIA II STOPNIA W INSTYTUCIE DZIENNIKARSTWA I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ TEGOŻ UNIWERSYTETU.
MIESZKAM W KOSZALINIE. 
PO DOŚĆ DŁUGIEJ PRZERWIE W NAUCE,KTÓRĄ SPOWODOWAŁ WYPADEK KOMUNIKACYJNY, WRÓCIŁAM NA STUDIA Z WIELKIM ŻYCIOWYM PLANEM I MARZENIEM. KONTYNUUJĘ NAUKĘ, KTÓRĄ NA CHWILĘ OBECNĄ CHCIAŁABYM ZWIEŃCZYĆ DYPLOMEM MAGISTRA.
WRÓCĘ DO SWOJEGO WYPADKU. W CZASIE WAKACJI PO II ROKU STUDIÓW,TRAGICZNE SEKUNDY ZBURZYŁY MOJE WSZYSTKIE PLANY I MARZENIA. MOJE ŻYCIE. PRZEŻYŁAM, A TAK NAPRAWDĘ NARODZIŁAM SIĘ PO RAZ DRUGI. DOSTAŁAM SZANSĘ NA NOWE ŻYCIE, ALE JAK BARDZO INNE.
 
DLACZEGO?! DLA KOGO ?! PO CO?!
<img class="  
WYPADEK POZBAWIŁ MNIE NIE TYLKO MOŻLIWOŚCI CHODZENIA, (DZISIAJ STAWIAM JAK BARDZO UPRAGNIONE PIERWSZE KROKI). NAJWIĘKSZYM DRAMATEM DLA MNIE JEST BRAK KOMUNIKACJI WERBALNEJ (NIE MÓWIĘ). MYŚLAŁAM ŻE TO KONIEC MOICH MARZEŃ O DZIENNIKARSTWIE. STAŁO SIĘ INACZEJ. NA SZCZĘŚCIE MOJA GŁOWA – MÓZG OCALAŁ. DZIĘKI NAJNOWSZEJ TECHNICE KOMPUTEROWEJ I INTERNETOWI MAM OTWARTE OKNO NA ŚWIAT. OKNO SZEROKO OTWARTE DZIĘKI POMOCY WIELU LUDZI. ZAMIERZAM Z NIEGO KORZYSTAĆ NA MAKSA!!!
POWSTAŁA MOJA ANTYBARIERA.
<img class="
<img class="
<img class="

<img class=" W TAKI SPOSÓB – MOŻE I NIETUZINKOWY WYGLĄDAŁY  JEDNE Z PIERWSZYCH ZAJĘĆ Z KOMPUTEREM NA UCZELNI. WSZYSCY WIEDZĄ, ŻE DZISIAJ WIĘKSZOŚĆ DZIENNIKARZY, ZE MNĄ NA CZELE CIĄGLE KORZYSTAJĄ Z KOMPUTERA I Z INTERNETU.
<img class="  
DLACZEGO I PO CO ?
 
TO JUŻ WIEM. JEŻELI MI SIĘ UDA, ANTYBARIERA UMOŻLIWI MI W PRZYSZŁOŚCI WYKONYWANIE PRACY W KOCHANYM ZAWODZIE TJ.DZIENNIKARSTWIE. TROCHĘ INACZEJ, ALE CZY TO TAKIE WAŻNE?! NIE!!! NAJWAŻNIEJSZE, ŻE ZACZYNAM POMAŁU REALIZOWAĆ SWOJE MARZENIA. SKORO BARDZO SIĘ PRAGNIE TO NAPRAWDĘ SIĘ SPEŁNIAJĄ. JA TO WIEM!
 
DLA KOGO?
 
DLA ZWYCZAJNYCH LUDZI, KTÓRZY CHCĄ POGADAĆ, A MAJĄ Z TYM WIELKI PROBLEM. NIEPOTRZEBNIE!!! MÓWIĘ TO Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA. NIE MA NIC GORSZEGO JAK PRZEKONANIE : „JAK NIE MÓWI TO NA PEWNO NIESPEŁNA ROZUMU – PO PROSTU GŁUPIA”.
ANTYBARIERA POCZĄTKOWO PISANA BYŁA DUŻYMI LITERAMI I Z DUŻYMI ODSTĘPAMI MIĘDZY SŁOWAMI. TAK BYŁO, BO MIAŁAM TRUDNOŚCI Z ODCZYTYWANIEM TEKSTU NA EKRANIE. 
<img class="
<img class="
<img class="
<img class="
ZNAJDZIEJSZ MNIE RÓWNIEŻ NA FACEBOOK’U: 
<img class=" https://www.facebook.com/agata.krokosz