Kategorie
Blog

Czy to już koniec telewizji polskiej?

Ostatnio znalazłam na stronie natemat.pl bardzo ciekawy wpis Grzegorza Jakubowskiego pt. „Telewizjo czas umierać”. W dosadny sposób krytykuje on współczesną twórczość telewizyjną, co można podsumować jednym jego stwierdzeniem: „Gniot za gniotem i gniotem pogania.” i pyta co dalej?
Obecnie serwuje się nam: „(…) gwiazdy śpiewające, tańczące na lodzie, łyżwach, rurze i kto wie jeszcze na czym. Seriale obyczajowe oderwane od rzeczywistości, sztuczne lub w swojej istocie tak infantylne i miałkie, że przyciągnąć mogą tylko najbardziej ograniczoną intelektualnie publikę. Talent Show, których jedynym sensem jest pokazywanie wszelakiej maści kosmitów robiących z siebie idiotów ku radości widzów, stając się gwiazdami Internetu.(…)”.
Trudno się z autorem nie zgodzić, bo rzeczywiście przeglądając program telewizyjny nie ma na czym zatrzymać wzroku. Ale może jest to tylko moja subiektywna ocena. W końcu ktoś w TVP na pewno robi badania oglądalności, z których zapewne wynika zupełnie inny obraz sytuacji. Widocznie jest rzesza ludzi oglądająca właśnie takie, proste programy: banalne seriale, czy przeróbki zagranicznych programów.
<img class=" Ale z drugiej strony powtórki z lat świetności telewizji polskiej też z pewnością cieszą się powodzeniem. Pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków z rozrzewnieniem ogląda serial „Czterdziestolatek”. Chętnie też po raz n-ty wracamy do „Krzyżaków”, czy „Samych swoich”.
<img class=" zastanawiam="" się="" tylko,="" czy="" pokolenie="" naszych="" dzieci="" będzie="" miało="" do="" czego="" wracać.="" na="" pewno="" nie="" będą="" wracać="" produkowanych="" obecnie="" seriali,="" bo="" ich="" po="" prostu="" oglądają.="" zamiast="" telewizji="" publicznej,="" chętniej="" włączają="" sobie="" kanały="" typu="" discovery,="" national="" geographic
Kategorie
Blog

SKOMPLIKOWANE JEST ŻYCIE INWALIDY

Codzienne życie niepełnosprawnych ludzi jest bardzo trudne, mają „schody” na każdym kroku, nawet w najbardziej błahych sytuacjach.
<img class=" Przykładem codziennych schodów jest komunikacja miejska. Kolejny raz decydują o nas – niepełnosprawnych ludzie o małej wrażliwości, którzy w ogóle nie zauważają naszych problemów. Ludzie, którzy uważają, że jak ktoś jest na wózku to niech już lepiej siedzi w domu.

Niezwykle trudno maja osoby na wózkach. Kierowcy autobusu często nie „zauważają”, że czekamy na przystanku. Bywa, że stają zbyt daleko chodnika, skąd nie możliwe jest  wejście do autobusu. Platformy też dziwnym trafem bardzo często są „zepsute”. Bo wierzyć mi się nie chce, że panowie kierowcy nie potrafią ich obsługiwać. Czasami mam też wrażenie, że jestem workiem ziemniaków, bo kierowca, pędząc jak rajdowiec chyba nie zdaje sobie sprawy, że  mimo  czterech  kółek  mój  wózek  się  przewróci.
<img class=" Ostatnia sprawa, to przyciski dla osób niepełnosprawnych, mające na celu poinformowanie kierowcy, że chcą na najbliższym przystanku wysiąść .Kierowca powinien  podjechać jak najbliżej chodnika i opuścić platformę. Najczęściej przyciski te nie działają. Na pomoc współpasażerów najczęściej liczyć nie można. Na szczęście zdarzają się wyjątki. Pamiętam kierowcę autobusu w Krakowie, który wyłączył silnik i osobiście pomógł mi wejść do pojazdu, to znaczy zostałam przez niego wniesiona.
<img class="  ile="" czasu="" musi="" jeszcze="" upłynąć,="" nim="" inwalida="" na="" wózku="" zacznie="" się="" czuć="" się ="" jak="" pełnoprawny="" użytkownik="" komunikacji="" miejskiej,="" a="" nie="" „ten="" obcy”="" każdym="" kroku="" (w="" moim="" przypadku="" -="" kółku)?!
Kategorie
Blog

Upadek dziennikarstwa drukowanego

Coraz  więcej   wydawnictw  obecnie rezygnuje z wydawnictw swoich gazet w wersji papierowej. Zamiast  tego publikuje je  w  internecie. Z  jednej  strony  jest  to  na  pewno  ogromny  ukłon w stronę ochrony lasów, bo przecież tony papieru zużywane są do produkcji gazet.
W przypadku dzienników już na drugi dzień po zakupie trafiają do kosza. Kolorowe magazyny  i tygodniki leżą w naszych domach nieco dłużej, ale i tak po kilku, czy kilkunastu dniach ich żywot kończy się na śmietniku. Czasami jest tak, że nie wszystkie artykuły w danej gazecie są interesujące. Czasami jakaś gazeta kupowana jest dla tego jednego artykułu. W przypadku czytania w internecie  tj. – on- line – jest możliwość przeskakiwania z jednego wydawnictwa do drugiego.
<img class=" Z drugiej strony jest jeszcze rzesza ludzi, którzy bez szelestu papieru nie wyobrażają sobie przeczytania wiadomości. Do tego dochodzą problemy natury technicznej. Starsze pokolenie jest jeszcze w naszym kraju na bakier z komputerami. Wiele gospodarstw domowych osób dorosłych nie posiada komputera. A nawet jeśli ten komputer jest w pokoju dziecka, to rodzice często nie potrafią go obsługiwać.    
<img class=" czy="" nie="" będzie="" nam="" smutno,="" jeśli="" za="" jakiś="" czas="" zupełnie="" zniknie="" prasa="" drukowana="" ze="" zwyczajnych="" kiosków="" nieopodal="" naszych="" okien?
Kategorie
Blog

Żołnierze wyklęci – cześć ich pamięci

Baner z takim właśnie hasłem pojawił się 1 marca na barierkach kładki zawieszonej nad jedną z koszalińskich ulic. Było to zwykłe prześcieradło z odręcznie napisanymi literami i nieporadnie wymalowanym przekreślonym symbolem Związku Radzieckiego. A jednak przyciągnęło uwagę wielu osób. Większość zupełnie nie miała pojęcia kim są, czy też byli owi wyklęci żołnierze.
<img class="
fot. Małgorzata Kucharska
Na szczęście, w dobie internetu można takie informacje szybko odnaleźć. Pytanie tylko, ile osób szukało?  Czy ludzie starszej daty, którzy uczyli się zupełnie innej historii,  albo młodzież, która z patriotyzmem jest w większości na bakier, wiedzą o tym, że dzień pierwszego marca został ogłoszony polskim świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”?  Trudno powiedzieć. Pocieszające jednak jest to, że są ludzie, którzy wiedzą, pamiętają i chcą czcić ten dzień. Nawet jeśli ten hołd przybiera postać zwykłego banera z prześcieradła powieszonego nad ruchliwą ulicą.
Kategorie
Blog

Jak Sabaton krzewi patriotyzm wśród polskiej młodzieży

W sobotę, 02 marca br. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak spotkał się z muzykami z zespołu Sabaton. Wydawać by się mogło, że nastąpiło jakieś nieporozumienie. Dlaczego zespół grający muzykę power i heavy metal dostąpił takiego zaszczytu. Ten typ muzyki kojarzy się większości z nas z hałasem, niezrozumiałym growlowaniem i długowłosymi wykonawcami. Do osób słuchających heavy metalu też podchodzimy w sposób nieufny, gdyż zniechęca nas ich wygląd – glany, skórzane kurtki z ćwiekami.
I tu okazuje się, że nie warto poddawać się stereotypom, ponieważ właśnie grupa Sabaton w niezwykły sposób wzbudza poczucie patriotyzmu. Zespół ten, pochodzący ze Szwecji śpiewa piosenki o tematyce związanej z II wojną światową. I za dwa utwory właśnie postanowił podziękować im minister Siemoniak. „40 – 1” opowiada o bitwie pod Wizną, „Uprising” zaś dotyczy Powstania Warszawskiego. Teksty obu piosenek są przejmujące i nawet osobom nie przepadającym za tym gatunkiem muzycznym momentami przechodzą dreszcze, a w oku zakręci się łza wzruszenia.
<img class=" I tak też reaguje polska młodzież, która w dzisiejszych czasach wydaje się o patriotyzmie zapominać. Ci, którzy jeżdżą na koncerty Sabaton'a przy obu tych utworach rozwijają biało-czerwone flagi. Na Youtube zobaczyć można wiele filmów zrobionych przez fanów grupy, gdzie obrazami podłożonymi pod "40 – 1", czy "Uprising" są wzruszające zdjęcia z czasów II wojny światowej.
<img class=" zobaczcie="" i="" oceńcie="" sami.
<img class="
<img class="
<img class="
<img class="
Kategorie
Blog

Walka z plagiatami

Plagiat stał się ostatnio zmorą  osób sprawdzających prace dyplomowe. W dobie internetu studenci stali się coraz bardziej leniwi. Mogąc znaleźć masę informacji na każdy temat, pisanie prac sprowadzają często do wykorzystania skrótu CTRL+C oraz CTRL+V, zamiast własnego mózgu.
Większość uczelni wprowadziło systemy antyplagiatowe, lecz studenci są tym nieporuszeni i nadal bawią się w kotka i myszkę z nauczycielami akademickimi. Nie przeraża ich nawet fakt, iż za plagiat grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do trzech lat.
<img class=" Głośno się dziś zrobiło o Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jeden z wykładowców tej uczelni postanowił w sposób kontrowersyjny karać osoby, które w swoich pracach popełniają plagiat. Wywiesił informację, że będzie rozwieszał w różnych miejscach uczelni nazwiska osób, które oddały mu pracę skopiowaną nie wiadomo skąd. Może nie wzbudzałoby to tylu negatywnych reakcji, gdyby nie fakt, iż na notatce wykładowcy znalazły się niewybredne epitety, takie jak lenie śmierdzące, palanci i złodzieje.  Nawet osoby, które są zdecydowanymi przeciwnikami plagiatów, uważają, że użyte zostały zbyt mocne słowa, zupełnie nie pasujące do nauczyciela akademickiego.
<img class="
Kategorie
Blog

Czy człowiek to brzmi dumnie cd.

Ostatnio pisałam o nieludzkim traktowaniu zwierząt, ale jeszcze bardziej boli mnie bestialskie traktowanie dzieci.
<img class=" Po raz kolejny głośno było o ojcu, który bił swoje maleńkie dzieci. Dwudziestoośmiolatek uważał, że jest to normalne zachowanie, uczące dzieci posłuszeństwa. Na szczęście dramat dzieci ujrzał światło dzienne. 3 miesięczny chłopczyk i jego dwuletni braciszek trafili do szpitala, a ich ojciec do aresztu.
<img class=" <img class="
<img class="
<img class=" W głowie mi się nie mieści, jak można podnieść rękę na bezbronne dziecko. Dlaczego agresja wyładowywana jest przez dorosłą osobę na kimś, o kogo powinna się troszczyć. Jak można swoje małe dziecko molestować seksualnie. Dlaczego często takie praktyki mają miejsce przy milczącym przyzwoleniu współmałżonka.
<img class=" jak="" możemy="" temu="" zapobiec?="" rozejrzyjmy="" się="" wokół="" siebie="" i="" sprawdźmy,="" czy="" ktoś="" obok="" nas="" nie="" krzywdzi="" małego="" człowieka!
Kategorie
Blog

Czy człowiek to brzmi dumnie?

Po raz kolejny spotykam się z okrucieństwem,  do którego zdolny mógł być tylko człowiek.
<img class=" Parę dni temu przeczytałam informację o psie dryfującym w Słupi w reklamówce obciążonej kamieniem. Tylko dzięki temu, że obok rzeki przechodziła kobieta, która zareagowała na błagalny skowyt psa, uniknął on śmierci.
<img class=" dlaczego="" gatunek="" ludzki,="" obdarzony="" rzekomo="" najwyższym="" współczynnikiem="" inteligencji,="" potrafi="" tak="" bestialsko="" i="" bezlitośnie="" traktować="" zwierzęta.="" wydawać="" by="" się="" mogło,="" że="" homo="" sapiens,="" jak="" sama="" nazwa="" wskazuje,="" jest="" istotą="" rozumną.="" Że="" nie="" będzie="" krzywdził="" słabszych="" bezbronnych="" ot="" sobie.="" jego="" rozum="" raczej="" podpowie="" mu,="" np.="" pomagać="" zwierzętom="" zimą,="" a="" zabijać="" bez="" powodu.
<img class=" Na szczęście większość moich znajomych poprawia wizerunek człowieka. Dokarmiają ptaki zimą, lub są całym sercem zaangażowani w pomoc bezpańskim kotom i psom.
<img class="
Tak wygląda bufet dla sikorek za moim oknem.
A jak jest u Was z zimowym  dokarmianiem  zwierząt i opieką nad bezdomnymi zwierzętami?
<img class="  
<img class="  
<img class="  
<img class="  
<img class="  
<img class="  
Kategorie
Blog

Mój osobisty katalog savoir-vivre’u – czyli jak powinnam się zachować przy obcej osobie i czego ja od tej osoby oczekuję?

1. Wzrok – czyli jak odbieram spojrzenia innych na mnie i co ja chcę przekazać swoim wzrokiem.
<img class="  
<img class=" Potrafię ocenić czy obce mi osoby naprawdę naturalnie się do mnie uśmiechają i chcą najzwyczajniej porozmawiać.
<img class=" Patrzenie w oczy jest w naszej kulturze normą, świadczy o odwadze ponoszeniu odpowiedzialności, dowodzi o uczciwości. Odbieganie czyli tzw. uciekanie wzrokiem, oznacza dla mnie niechęć do komunikacji, lekceważenie albo nieżyczliwość.
<img class=" Zasada ta również mnie obowiązuje.
<img class=" Są też inne, które są ważne dla mnie:
<img class="  – nie wpatruję się w to, co robią inni w miejscach publicznych i chcę, aby i na mnie się nie gapiono, wiec nie wpatruj się we mnie (niepełnosprawną),  ale też nie odwracaj głowy, po prostu zagadaj do mnie;
<img class="  – gdy ktoś do mnie mówi uważnie go słucham, oczekuje tego również wobec mnie;
<img class="  – patrząc na mojego rozmówcę, chcę widzieć jego oczy, więc nie rozmawiaj ze mną w  ciemnych okularach na nosie;
<img class="  – nie spoglądaj na mnie znad okularów;
<img class="  – gdy podajesz mi rękę spoglądaj i uśmiechaj się do mnie;
<img class="  
<img class="  
<img class="  2. Dotyk:
<img class=" -="" po prostu – zachowaj tzw. dystans osobisty tj.45-60cm. Na myśli mam również mój wózek. Nie lubię, gdy obcy mi ludzie chwytają za mój wózek, bo traktuję go jako mój osobisty obszar, a gdy ktoś nieznany chwyta za jego rączki (może to dziecinnie niemądre) – ale mam wrażenie, że pozbawia mnie  prywatności, tego, co jest wyłącznie moje. Na razie jestem od niego bardzo uzależniona , stanowi moją bardzo osobistą cząstkę.
<img class="  – nie wszyscy i nie w każdej sytuacji mogą dotykać innych,
<img class="  – dotyk narusza intymną granicę każdego z nas, moją też,
<img class="  – czuję się niepewnie, jeśli za moimi plecami chwytasz bez uprzedzenia za mój wózek, tracę poczucie bezpieczeństwa.
<img class="            
<img class=" 3. Głos:
<img class=" -="" nie lubię, gdy głos drugiej osoby jest nadmiernie głośny – czuję się niepewnie, mocno zagrożona.
<img class="  
<img class=" 4.="" słuch:
<img class=" – zawsze miałam  wyostrzony, ale od chwili wypadku stał się podwójnie wyraźny, dobitny – słyszę mikro głosy. Nie jest dla mnie przeszkodą ściana albo zamknięte drzwi czy mówienie szeptem.
<img class="  
<img class=" 5. Możliwość dialogu:
<img class=" Gdyby nie mój wózek, to byłabym skazana na samotny ” areszt ” domowy.  Bez możliwości bezpośredniego kontaktu i komunikacji z ludźmi, z którymi rozmawiam  za pośrednictwem własnej „gadaczki”, jest to wydrukowane zdjęcie klawiatury komputerowej, na którym litera po literze pokazuję wyrazy, które chcę powiedzieć, używam też tabletu , laptopa , komputera. W  ostatniej  kwestii  muszę  wspomnieć,  że w  tym  momencie  najważniejszy sposób mojej komunikacji, tak naprawdę zależny tylko ode mnie. Czasami, gdy ktoś jest wyjątkowo natrętny, po prostu go zbywam.
Kategorie
Blog

Czy reforma w egzaminach na prawo jazdy ma sens?

Większość osób chce mieć prawo jazdy. Wynika to zapewne z tempa, w jakim żyjemy. Z chęci bycia uniezależnionym od innych, a zwłaszcza od środków transportu.
<img class=" Niestety Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zafundowało nam kolejne usprawnienie i wywróciło temat egzaminowania przyszłych kierowców do góry nogami. Zmieniły się zarówno kryteria dotyczące wieku osób dopuszczanych do egzaminów na poszczególne kategorie, jak i sama forma testów teoretycznych.
<img class=" teoretycznie="" wymusza="" to="" na="" kandydatach="" kierowców="" doskonałe="" poznanie="" kodeksu="" drogowego.="" w="" praktyce="" zaś="" skutkuje="" tym,="" że="" 80="" osób="" zdają="" 2.="" mało="" tego,="" jednym="" z="" ośrodków="" przystąpili="" do="" takiego="" testu="" egzaminatorzy="" i="" również="" nie="" zdali.