Czy to już koniec telewizji polskiej?

Ostatnio znalazłam na stronie natemat.pl bardzo ciekawy wpis Grzegorza Jakubowskiego pt. „Telewizjo czas umierać”. W dosadny sposób krytykuje on współczesną twórczość telewizyjną, co można podsumować jednym jego stwierdzeniem: „Gniot za gniotem i gniotem pogania.” i pyta co dalej?

Obecnie serwuje się nam: „(…) gwiazdy śpiewające, tańczące na lodzie, łyżwach, rurze i kto wie jeszcze na czym. Seriale obyczajowe oderwane od rzeczywistości, sztuczne lub w swojej istocie tak infantylne i miałkie, że przyciągnąć mogą tylko najbardziej ograniczoną intelektualnie publikę. Talent Show, których jedynym sensem jest pokazywanie wszelakiej maści kosmitów robiących z siebie idiotów ku radości widzów, stając się gwiazdami Internetu.(…)”.
Trudno się z autorem nie zgodzić, bo rzeczywiście przeglądając program telewizyjny nie ma na czym zatrzymać wzroku. Ale może jest to tylko moja subiektywna ocena. W końcu ktoś w TVP na pewno robi badania oglądalności, z których zapewne wynika zupełnie inny obraz sytuacji. Widocznie jest rzesza ludzi oglądająca właśnie takie, proste programy: banalne seriale, czy przeróbki zagranicznych programów.