Czy dobrze mieć sąsiada?

Artykuł w Gazecie Wyborczej z dnia 15.03.2014r. udowodnił, że nie zawsze (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15620337,On_leje_wode__sasiedzi_za_to_placa__a_sad_na_to_pozwala.html). Opisana została w nim sytuacja, gdzie jeden z mieszkańców osiedla na warszawskiej Białołęce od 4 lat korzysta z wody, za którą nie płaci. Wskutek tego,  za jej zużycie Miejskim Wodociągom płacą pozostali mieszkańcy wspólnoty. Bohater artykułu jest bezkarny. Mało tego wygrywa sprawy w sądzie, ponieważ doszukał się luki prawnej, która mu takie zachowanie umożliwia.
Wprawdzie nie spotkałam się z aż tak perfidnym podejściem. Jednakże poruszył mnie ten temat, ponieważ wiem, że czasami sąsiedzi potrafią w sprytny sposób podłączyć się poza licznikiem do instalacji elektrycznej, czy gazowej w budynku wielorodzinnym. Utrudnia to często normalne życie domowe. Doprowadza bowiem do usterek w wadliwej, w tym momencie, instalacji.