Kategorie
Blog

Moja „magiczna” rehabilitacja – rozmowa Agaty z Agatą

Kolejna ważna osoba zaangażowana w moją rehabilitację to neurologopeda Agata. Do niej kieruję moje kolejne pytania.
<img class=" Agata Krokosz: Czy osoba, która w wyniku wypadku "zamilkła", może odnaleźć drogę powrotu do mówienia i co w ogromnym skrócie powinna w tym kierunku robić? Jak ćwiczyć? Proszę opisać masaż mojej "leniwej" lewej ręki oraz twarzy, począwszy od ust poprzez policzki do czoła, łącznie z moim mniejszym prawym okiem? Dlaczego muszę mieć chociaż raz w tygodniu logopedyczny masaż w pozycji leżącej?

Agata: Na rozwój w pełni zintegrowanego systemu ustno–twarzowego mają wpływ czynniki anatomiczne, fizjologiczne, neurologiczne, kinestetyczne, sensomotoryczne i neuromotoryczne, percepcyjno–motoryczne, poznawcze oraz środowiskowe, a każdy rozwój ruchu opiera się na wykształceniu zrównoważonej wzajemnej zależności między ruchomością a jej brakiem w organizmie człowieka.
<img class=" Ponieważ ruchy związane z wytwarzaniem mowy występują przede wszystkim  w obrębie głowy, szyi i tułowia, układ tych anatomicznych struktur warunkuje mowę. Istnieje też bezpośredni związek między mową i ruchami ciała. Dziecko nie oddziela ruchów ciała od wytwarzania dźwięków. Zmiany pozycji ciała, ruchy i modyfikacja anatomiczna prowadzą do wokalizacji. Stąd właśnie „masowanie” twojej twarzy, szyi, obręczy barkowej.
<img class=" w="" pozycji="" leżącej="" słychać="" więcej="" dźwięków="" gardłowych,="" a="" siedzącej="" dominują="" dźwięki="" wargowe,="" stąd="" z="" kolei="" między="" innymi="" masaż="" zarówno="" siedzącej,="" jak="" i="" leżącej.
<img class=" W miarę jak będzie wracać świadoma kontrola głowy, stabilność tułowia i kontrola ruchów ciała, dźwięki powinny zacząć się pojawiać niezależnie od ruchów ciała.
<img class=" metoda="" castillo="" moralesa="" jest="" całościową="" neurofizjologiczną="" koncepcją="" leczniczą="" stosowaną="" przy="" zaburzeniach="" sensomotorycznych="" i="" ustno–twarzowych.="" kompleks="" ustno–twarzowy="" obejmuje="" mięśnie="" mimiczne="" twarzy,="" gardła,="" żwacze,="" nadgnykowe="" podgnykowe,="" języka,="" podniebienia="" miękkiego,="" szyi,="" obręczy="" barkowej="" oraz="" ich="" funkcje="" unerwienie.
<img class=" U ciebie stosuję część koncepcji,  tzw. ustno–twarzową terapię regulacyjną. Polega ona na oddziaływaniu na mięśnie zaangażowane w proces mowy (mięśnie oddechowe, mięśnie kontrolujące ustawienie głowy, mięsnie twarzy, mięśnie jamy ustnej i klatki piersiowej) przez odpowiednie manipulacje terapeutyczne. Pozwalają one znormalizować napięcie wspomnianych grup mięśniowych.
<img class=" lecznicza="" interwencja="" przeciwstawiająca="" się="" patogennym="" czynnikom,="" zaburzającym="" pracę="" kompleksu="" ustno-="" twarzowego,="" związana="" jest="" z="" ćwiczeniami="" manualnymi="" całego="" ciała,="" ponieważ="" motoryka="" jego="" wpływa="" na="" motorykę="" ustno–twarzową.
<img class=" U ciebie ogromny wpływ na zaburzone funkcje mowy ma zaburzona funkcja całego ciała, stąd tak ważne korelacje pomiędzy terapią neurologopedyczną a ruchową (tą ćwiczoną m.in z Rafałem).
<img class=" na="" przykład="" żuchwa="" i="" kość="" gnykowa="" dzięki="" różnym="" łańcuchom="" mięśni="" łączą="" się="" bezpośrednio="" z="" obręczą="" barkową,="" a="" pośrednio="" miednicy,="" które="" wpływają="" ich="" ruch="" ułożenie.="" kliniczne="" obserwacje="" pokazały,="" że="" wadliwe="" postawy="" obręczy="" miednicy="" pozycję="" żuchwy="" mogą="" wywołać="" zaburzenia="" artykulacji="" (myślę,="" u="" ciebie="" właśnie="" ten="" problem="" blokuj="" mowę).
<img class=" Kolejne powiązanie: żuchwa, kość gnykowa i ułożenie języka zależą bezpośrednio od pozycji głowy i tułowia. Aby można było utorować funkcjonalny wzorzec ruchu w obrębie twarzy, potrzebna jest prawidłowa pozycja tułowia, która utrzymuję głowę i żuchwę we właściwym ułożeniu.
<img class=" podstawowe="" techniki="" manualne,="" które="" stosuję="" u="" ciebie="" to:="" dotyk,="" głaskanie,="" rozcieranie,="" ugniatanie, nie stosuję wibracji. Jako wzmocnienie stosuję stymulację smaku oraz terapię termalną. O tym jednak w kolejnych odsłonach… 🙂
<img class=" Co i jak stymulujemy?
<img class=" terapii="" manualnej="" poddajemy="" następujące="" obszary="" mięśni="" mimicznych:="" okolice="" oczu="" (szczególnie="" twojego="" oka="" prawego),="" nosa="" i="" ust.="" w="" każdym="" z="" nich="" wyróżnia="" się="" zwieracze="" rozwieracze.
Kategorie
Blog

Moja „magiczna” rehabilitacja – wywiad rzeka

Zdecydowałam się na zaprezentowanie cyklu wywiadów z ludźmi, którzy zmieniają moje życie.
<img class=" Ostatnio w ciągłej walce z moją niepełnosprawnością widzę niemałe oznaki poprawy. W moim otoczeniu pojawiły się zupełnie nowe osoby, które sprawiły, że ja ''wieczna pacjentka'' zupełnie inaczej patrzę na rehabilitację.
<img class="  
<img class=" Pierwsze pytanie kieruję do rehabilitanta Rafała.
<img class="
<img class=" Agata Krokosz: Co ma na celu dwutlenek węgla – ogólnie? Dla mnieoznacza to zapalenie w pokoju świec i zakaz otwierania okien, żeby nie naruszać atmosfery i dobrego klimatu.
<img class="
<img class=" Rafał: W swojej pracy z neurologicznymi pacjentami, którzy są w ciężkim stanie zawsze stosuję atmosferę CO2 przez 24 godziny na dobę. Z mojego punktu widzenia jest to tak istotne w tego typu rehabilitacji, że jeżeli chory i rodzina nie godzi się na to, to niestety ja rezygnuję z pracy.
<img class=" atmosfera="" co2="" w="" pracy="" z="" pacjentem="" neurologicznym="" ciężkim="" jest="" kluczowa,="" gdyż="" pozwala="" przywrócić="" choć="" przybliżonym="" stopniu="" warunki="" komórek="" mięśniowych="" i="" nerwowych.
<img class=" By zrozumieć powyższe stwierdzenie należy przeanalizować pracę biochemiczną komórek mięśniowych u zdrowych ludzi. Otóż okazuje się, że w naczyniach żylnych odprowadzających zużytą krew nasycenie hemoglobiny CO2 wynosi od 6,5% do 7,5 %. Jest to co2 dyfundujące z komórek mięśni do naczynek żylnych. To oznacza, że w komórkach oprócz tlenu znajduje się dwutlenek węgla. U zdrowego człowieka w określonej proporcji O2 do CO2. Jeżeli człowiek ciężko pracuje to CO2 w komórkach rośnie. pojawia się uczucie zmęczenia. Co oznacza nie mniej nie więcej tylko zmianę proporcji na rzecz CO2. Wówczas wystarczy by człowiek się położył na 15 -30 minut i zwykłe zmęczenie znika jak ręką odjął. Proporcja znów uległa odwróceniu na rzecz O2. Jesteśmy gotowi do działania.
<img class=" głównym="" producentem="" co2="" w="" organizmie="" są="" mięśnie="" posturalne="" i="" ruchowe.="" produkują="" one="" podczas="" aktywności="" 70%="" -75%="" ciele.="" teraz="" doszliśmy="" do="" ważnego="" punktu="" naszym="" toku="" rozumowania,="" otóż="" dwutlenek="" węgla="" dla="" człowieka="" spełnia="" dwie="" różne="" dynamicznie="" ze="" sobą="" powiązane="" role:
<img class=" 1) jest wynikiem metabolizmu – spalania wewnątrzkomórkowego w celu dostarczenia energii,
<img class=" 2)="" jest="" jednocześnie="" osłoną="" metaboliczną,="" która="" nie="" pozwala="" na="" zbyt="" szybki="" metabolizm,="" albowiem="" gdy="" zabraknie="" co2="" w="" komórce="" np.="" mięśniowej,="" to="" procesy="" spalania="" tlenu="" prowadzą="" do="" zniszczenia="" organelli="" i="" poważnego="" uszkodzenia="" komórki.
<img class=" Metabolizm wewnątrz mitochondrium zaczyna mieć charakter eksplodujący. Użyjmy obrazowego przykładu: to CO2 w komórce spełnia rolę gazów szlachetnych, jak w klasycznej żarówce. Kiedy pęka szklana bańka dopływ powietrza (21%) powoduje eksploryczne wypalenie żarnika i jego zniszczenie. Reasumując, kluczem do prawidłowego funkcjonowania komórki jest proporcja CO2 do O2. przewaga każdego elementu prowadzi do zaburzeń pracy, a dalsza dysproporcja do zniszczenia i idąc dalej do śmierci komórki, a w niektórych przypadkach skrajnych do śmierci organizmu. Także można tę sytuację nazwać zatruciem tlenem, gdyż pacjent leżący lub wykonujący małą liczbę ruchów nie produkuje potrzebnej ilości CO2 bezwzględnie koniecznej do utrzymana proporcji tlenu i dwutlenku. Nadmiar tlenu w organizmie bierze się z przewagi "pompy tlenowej" rozumianej jako cały system dostarczania tlenu do organizmu. Granicę gdzie "systemy tlenowe" tracą swoją przewagę jest temperatura 30 stopni Celsjusza. Jest stan równowagi dostarczania tlenu i jego zużywania oraz wydalania dwutlenku. Powyżej 30 stopni Celsjusza do około 40 przewagę uzyskują systemy dwutlenkowe. Tlen traci swoją dominację na rzecz przewagi dwutlenku węgla. Proporcja odwraca się niekorzystnie dla organizmu. Powyżej 40 stopni Celsjusza następuje śmierć cieplna i dwutlenkowa, gdyż organizm nie jest w stanie dostarczyć potrzebnej ilości O2 i usunąć CO2. nawet jak człowiek w temperaturze powyżej 40 stopni Celsjusza nie będzie się poruszał to jego organizm będzie produkował energię, a więc pośrednio CO2. Aby się schłodzić, ale niestety pocenie się jest procesem zużywającym O2i produkującym CO2, stanie się tak nawet przy ciągłej dostawie wody i soli mineralnych oraz witamin. Stąd wniosek aby u osób stabilnych – w sensie stanu ogólnego prowadzić rehabilitację w atmosferze CO2 tak dobranej, by "przewaga tlenowa" i "pompa CO2" były w fizjologicznej równowadze, nawiązując do parametrów fizjologicznych z podręczników fizjologii lekarskiej Ganonga i Traczyka
<img class=" wnioski="" stąd="" płynące:
<img class=" – tak naprawdę liczą się tylko ruchu pacjenta (nawet rzadkie ale własne), bo produkują CO2,
<img class=" -="" bezwzględnie="" potrzebna="" jest="" atmosfera="" co2="" w="" otoczeniu,="" by="" komórce="" jej="" nie="" zabrakło.
Kategorie
Blog

Jeśli bardzo czegoś pragniesz, to się spełni…

 1  stycznia  tego  roku  Ewa  Ewart  poruszyła  temat, który  nie  tylko  dla mnie powinien być  interesujący.   Zaburza on  odwieczne  prawdy   medyczne.   Jej film pt. „Nauka uzdrawiania” w  sposób   bardzo   ciekawy  przedstawia nieznane możliwości naszego mózgu. Temat zaprezentowany jest tu  na przykładzie ludzi  mających spastykę  albo drżenie całego ciała.
Program Ewy Ewart  daje  naprawdę  ciekawą  odpowiedź  skąd  się  bierze  ludzkie  życie. Opowiada o  ludziach po wypadkach albo po chorobie, na  skutek  której  „na  nowo  się  urodzili” i  jak  małe  dziecko,  uczyli  się  wszystkiego  od  początku.  Dzięki swojej wierze odzyskują zdrowie i sprawność.
<img class=" Jako  osoba , która  już  od  dziesięciu  lat  ma  nowe  życie  i ogromną wiarę w to, że będzie lepiej,  polecam  obejrzenie  tego filmu.  Naprawdę  warto  poświęcić  godzinkę  przed  ekranem   telewizora, żeby znaleźć  odpowiedź na nurtujące nas pytania.

Zobaczcie sami:

Kategorie
Blog

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

Dziś jest Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. W wielu miastach zorganizowane zostały z tej okazji uroczystości i happeningi mające na celu przypomnienie ludziom, jak ważne i przyjemne jest czytanie książek. Jest to bardzo dobra inicjatywa miłośników książek, których ostatnio jest coraz mniej.
<img class="
<img class="  

Coraz częściej spotyka się ludzi, którzy wcale nie czytają i o dziwo są z tego dumni. Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, skoro nawet w szkołach nie omawia się już całych lektur, tylko wybrane fragmenty, lub wręcz streszczenia. Łatwiej jest w dzisiejszych czasach obejrzeć ekranizację jakiegoś bestsellera, niż przeczytać kilkaset stron. A przecież człowiek oglądający film zdaje się w dużej mierze na wyobraźnię reżysera. Czytając książkę może mieć zupełnie inne odczucia, niż twórca filmu nakręconego na jej podstawie. Zupełnie inaczej wyobraża sobie postacie, czy miejsca. Wiele książek zawiera w sobie przemyślenia, które odbierane są przez czytelnika w sposób bardzo osobisty.
Może warto byłoby rozpropagować warszawski pomysł pn. „Audiokomunikacja”. Słuchanie podczas jazdy komunikacją miejską fragmentów książek może zainspirowałoby pasażerów do sięgnięcia po jakąś lekturę w domu.
Czy w Waszych miastach obchodzono dziś w jakiś szczególny sposób Światowy Dzień Książki? Czy książka jest dla Was ważniejsza od filmu? Czy Was w dobie internetu i komputera może zaskoczyć i zainspirować tradycyjna książka? Czy macie jakieś swoje „białe kruki”?
<img class="
Pomnik książek w Pekinie
Kategorie
Blog

Kto jest większym inwalidą?

Przedziwne są pomysły urzędników.  Myślałam, że niewiele może mnie z ich strony zaskoczyć, ale to, co przeczytałam ostatnio wprawiło mnie w stan osłupienia. Nie wiem, czy śmiać się z tego, czy płakać.
Ale do rzeczy. Przy okazji remontu jednej z ulic w Warszawie znowu ktoś zapomniał o osobach jeżdżących na wózkach inwalidzkich.  Teraz, próbując ratować sytuację, Zarząd Dróg Miejskich przedstawił zainteresowanym bardzo ciekawe rozwiązanie. Wystarczy przejechać 700 metrów, aby przejść na drugą stronę ulicy.
<img class="
żródło: Demotywatory.pl
Mało tego, zostało to nawet w bardzo czytelny sposób rozrysowane. Czyli niepełnosprawni nie powinni być niezadowoleni. A jednak są. Wystosowali nawet do Pani Prezydent „Wniosek o ucywilizowanie placu na Rozdrożu”. Tylko czy urzędnik to zrozumie? 
Czy osoby niepełnosprawne muszą być uwięzione w domu, bo komuś się wydaje, że wychodzą z domu tylko po to, żeby utrudnić  urzędnikom beztroskie planowanie.
Kategorie
Blog

Pacjent czy procedura?

Ponieważ zmuszona jestem dość  często korzystać z pomocy publicznej służby zdrowia, na co dzień widzę to, co trafnie skomentował na stronie natemat.pl pan Artur Girdwoyń.
W artykułach: „Szpital Polonia” (https://arturgirdwoyn.natemat.pl/55169,szpital-polonia) oraz „Matriks zwany systemem” (https://arturgirdwoyn.natemat.pl/53555,matriks-zwany-systemem) pyta, jaka jest obecna rola szpitali w Polsce. Jak bardzo zmiany wprowadzane przez NFZ, czy Ministerstwo Zdrowia, wpływają na stosunek do pacjenta. Autor, który sam z zawodu jest lekarzem ubolewa nad tym, że w dzisiejszych czasach pacjent liczy się w szpitalu najmniej. Najważniejsze są procedury, punkty dzięki którym szpital zarabia. Sprawia to, że niestety niektórzy lekarze przestają kierować się dobrem chorego. Nie ma mowy o okazywaniu empatii, czy chociażby odrobiny wrażliwości. Prowadzi to czasami do tragedii, o których ostatnio było głośno.
Kategorie
Blog

Czy to już koniec telewizji polskiej?

Ostatnio znalazłam na stronie natemat.pl bardzo ciekawy wpis Grzegorza Jakubowskiego pt. „Telewizjo czas umierać”. W dosadny sposób krytykuje on współczesną twórczość telewizyjną, co można podsumować jednym jego stwierdzeniem: „Gniot za gniotem i gniotem pogania.” i pyta co dalej?
Obecnie serwuje się nam: „(…) gwiazdy śpiewające, tańczące na lodzie, łyżwach, rurze i kto wie jeszcze na czym. Seriale obyczajowe oderwane od rzeczywistości, sztuczne lub w swojej istocie tak infantylne i miałkie, że przyciągnąć mogą tylko najbardziej ograniczoną intelektualnie publikę. Talent Show, których jedynym sensem jest pokazywanie wszelakiej maści kosmitów robiących z siebie idiotów ku radości widzów, stając się gwiazdami Internetu.(…)”.
Trudno się z autorem nie zgodzić, bo rzeczywiście przeglądając program telewizyjny nie ma na czym zatrzymać wzroku. Ale może jest to tylko moja subiektywna ocena. W końcu ktoś w TVP na pewno robi badania oglądalności, z których zapewne wynika zupełnie inny obraz sytuacji. Widocznie jest rzesza ludzi oglądająca właśnie takie, proste programy: banalne seriale, czy przeróbki zagranicznych programów.
<img class=" Ale z drugiej strony powtórki z lat świetności telewizji polskiej też z pewnością cieszą się powodzeniem. Pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków z rozrzewnieniem ogląda serial „Czterdziestolatek”. Chętnie też po raz n-ty wracamy do „Krzyżaków”, czy „Samych swoich”.
<img class=" zastanawiam="" się="" tylko,="" czy="" pokolenie="" naszych="" dzieci="" będzie="" miało="" do="" czego="" wracać.="" na="" pewno="" nie="" będą="" wracać="" produkowanych="" obecnie="" seriali,="" bo="" ich="" po="" prostu="" oglądają.="" zamiast="" telewizji="" publicznej,="" chętniej="" włączają="" sobie="" kanały="" typu="" discovery,="" national="" geographic
Kategorie
Blog

SKOMPLIKOWANE JEST ŻYCIE INWALIDY

Codzienne życie niepełnosprawnych ludzi jest bardzo trudne, mają „schody” na każdym kroku, nawet w najbardziej błahych sytuacjach.
<img class=" Przykładem codziennych schodów jest komunikacja miejska. Kolejny raz decydują o nas – niepełnosprawnych ludzie o małej wrażliwości, którzy w ogóle nie zauważają naszych problemów. Ludzie, którzy uważają, że jak ktoś jest na wózku to niech już lepiej siedzi w domu.

Niezwykle trudno maja osoby na wózkach. Kierowcy autobusu często nie „zauważają”, że czekamy na przystanku. Bywa, że stają zbyt daleko chodnika, skąd nie możliwe jest  wejście do autobusu. Platformy też dziwnym trafem bardzo często są „zepsute”. Bo wierzyć mi się nie chce, że panowie kierowcy nie potrafią ich obsługiwać. Czasami mam też wrażenie, że jestem workiem ziemniaków, bo kierowca, pędząc jak rajdowiec chyba nie zdaje sobie sprawy, że  mimo  czterech  kółek  mój  wózek  się  przewróci.
<img class=" Ostatnia sprawa, to przyciski dla osób niepełnosprawnych, mające na celu poinformowanie kierowcy, że chcą na najbliższym przystanku wysiąść .Kierowca powinien  podjechać jak najbliżej chodnika i opuścić platformę. Najczęściej przyciski te nie działają. Na pomoc współpasażerów najczęściej liczyć nie można. Na szczęście zdarzają się wyjątki. Pamiętam kierowcę autobusu w Krakowie, który wyłączył silnik i osobiście pomógł mi wejść do pojazdu, to znaczy zostałam przez niego wniesiona.
<img class="  ile="" czasu="" musi="" jeszcze="" upłynąć,="" nim="" inwalida="" na="" wózku="" zacznie="" się="" czuć="" się ="" jak="" pełnoprawny="" użytkownik="" komunikacji="" miejskiej,="" a="" nie="" „ten="" obcy”="" każdym="" kroku="" (w="" moim="" przypadku="" -="" kółku)?!
Kategorie
Blog

Upadek dziennikarstwa drukowanego

Coraz  więcej   wydawnictw  obecnie rezygnuje z wydawnictw swoich gazet w wersji papierowej. Zamiast  tego publikuje je  w  internecie. Z  jednej  strony  jest  to  na  pewno  ogromny  ukłon w stronę ochrony lasów, bo przecież tony papieru zużywane są do produkcji gazet.
W przypadku dzienników już na drugi dzień po zakupie trafiają do kosza. Kolorowe magazyny  i tygodniki leżą w naszych domach nieco dłużej, ale i tak po kilku, czy kilkunastu dniach ich żywot kończy się na śmietniku. Czasami jest tak, że nie wszystkie artykuły w danej gazecie są interesujące. Czasami jakaś gazeta kupowana jest dla tego jednego artykułu. W przypadku czytania w internecie  tj. – on- line – jest możliwość przeskakiwania z jednego wydawnictwa do drugiego.
<img class=" Z drugiej strony jest jeszcze rzesza ludzi, którzy bez szelestu papieru nie wyobrażają sobie przeczytania wiadomości. Do tego dochodzą problemy natury technicznej. Starsze pokolenie jest jeszcze w naszym kraju na bakier z komputerami. Wiele gospodarstw domowych osób dorosłych nie posiada komputera. A nawet jeśli ten komputer jest w pokoju dziecka, to rodzice często nie potrafią go obsługiwać.    
<img class=" czy="" nie="" będzie="" nam="" smutno,="" jeśli="" za="" jakiś="" czas="" zupełnie="" zniknie="" prasa="" drukowana="" ze="" zwyczajnych="" kiosków="" nieopodal="" naszych="" okien?
Kategorie
Blog

Żołnierze wyklęci – cześć ich pamięci

Baner z takim właśnie hasłem pojawił się 1 marca na barierkach kładki zawieszonej nad jedną z koszalińskich ulic. Było to zwykłe prześcieradło z odręcznie napisanymi literami i nieporadnie wymalowanym przekreślonym symbolem Związku Radzieckiego. A jednak przyciągnęło uwagę wielu osób. Większość zupełnie nie miała pojęcia kim są, czy też byli owi wyklęci żołnierze.
<img class="
fot. Małgorzata Kucharska
Na szczęście, w dobie internetu można takie informacje szybko odnaleźć. Pytanie tylko, ile osób szukało?  Czy ludzie starszej daty, którzy uczyli się zupełnie innej historii,  albo młodzież, która z patriotyzmem jest w większości na bakier, wiedzą o tym, że dzień pierwszego marca został ogłoszony polskim świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”?  Trudno powiedzieć. Pocieszające jednak jest to, że są ludzie, którzy wiedzą, pamiętają i chcą czcić ten dzień. Nawet jeśli ten hołd przybiera postać zwykłego banera z prześcieradła powieszonego nad ruchliwą ulicą.