Dzikie zwierzęta a dzieci, gdy dorosłych zawiodła wyobraźnia
Ostatnie tragedie w miejscach, gdzie spotykamy w niewoli dzikie zwierzęta dały mi wiele
do myślenia.
Przez głupotę dorosłych, wydawałoby się odpowiedzialnych ludzi dochodzi
do tragedii.Gdy oni sami stają się ofiarami ,to trudno nie jest mi ich żal
. jednak kto odpowiada za kalectwo lub śmierć dziecka,gdy zawiodły
granice bezpieczeństwa ? Dlaczego zabijane są dzikie zwierzęta,
które w chwili zagrożenia próbują się bronić, lub zwyczajnie widzą
zdobycz i chcą ją upolować? Czy istnieje sposób, aby uniknąć
tych dramatycznych sekund?! najłatwiej byłoby zamknąć te przybytki
dla dobra wszystkich ,szczególnie dla zwierzat.Niestety w większości
miast jest to jedyne atrakcyjne miejsce ,które odwiedzają turyści
.przynoszący stały i pewny dochód.Jednak są w Polsce miasta ,które
odmawiają wjazdu na swój teren cyrkom, w których występują
tresowane zwierzęta.Zawsze to coś.na początek.
prześladuje mnie pytanie,kto robi zdjęcia i kręci filmy
w trakcie beztroskiej zabawy, i to najczęściej własnym pociechom.
straszne!
Czy osobliwa wielka galeria zdjęć osób ,które swoim
idiotycznym zachowaniem naraziły zdrowie lub życie ludzi
i zwierząt ,postawiona przy wejściu byłaby również atrakcją ?
czy duże kary finasowe za niewłaściwe zachowanie ( “cennik” widoczny
przy kazdym wybiegu dla zwierząt ) ograniczyłyby ryzykowne sytuacje?