Codzienne życie niepełnosprawnych ludzi jest bardzo trudne, mają “schody” na każdym kroku, nawet w najbardziej błahych sytuacjach.
Przykładem codziennych schodów jest komunikacja miejska. Kolejny raz decydują o nas - niepełnosprawnych ludzie o małej wrażliwości, którzy w ogóle nie zauważają naszych problemów. Ludzie, którzy uważają, że jak ktoś jest na wózku to niech już lepiej siedzi w domu.
Niezwykle trudno maja osoby na wózkach. Kierowcy autobusu często nie „zauważają”, że czekamy na przystanku. Bywa, że stają zbyt daleko chodnika, skąd nie możliwe jest wejście do autobusu. Platformy też dziwnym trafem bardzo często są „zepsute”. Bo wierzyć mi się nie chce, że panowie kierowcy nie potrafią ich obsługiwać. Czasami mam też wrażenie, że jestem workiem ziemniaków, bo kierowca, pędząc jak rajdowiec chyba nie zdaje sobie sprawy, że mimo czterech kółek mój wózek się przewróci.
Coraz więcej wydawnictw obecnie rezygnuje z wydawnictw swoich gazet w wersji papierowej. Zamiast tego publikuje je w internecie. Z jednej strony jest to na pewno ogromny ukłon w stronę ochrony lasów, bo przecież tony papieru zużywane są do produkcji gazet.
W przypadku dzienników już na drugi dzień po zakupie trafiają do kosza. Kolorowe magazyny i tygodniki leżą w naszych domach nieco dłużej, ale i tak po kilku, czy kilkunastu dniach ich żywot kończy się na śmietniku. Czasami jest tak, że nie wszystkie artykuły w danej gazecie są interesujące. Czasami jakaś gazeta kupowana jest dla tego jednego artykułu. W przypadku czytania w internecie tj. – on- line - jest możliwość przeskakiwania z jednego wydawnictwa do drugiego.
Baner z takim właśnie hasłem pojawił się 1 marca na barierkach kładki zawieszonej nad jedną z koszalińskich ulic. Było to zwykłe prześcieradło z odręcznie napisanymi literami i nieporadnie wymalowanym przekreślonym symbolem Związku Radzieckiego. A jednak przyciągnęło uwagę wielu osób. Większość zupełnie nie miała pojęcia kim są, czy też byli owi wyklęci żołnierze.
Na szczęście, w dobie internetu można takie informacje szybko odnaleźć. Pytanie tylko, ile osób szukało? Czy ludzie starszej daty, którzy uczyli się zupełnie innej historii, albo młodzież, która z patriotyzmem jest w większości na bakier, wiedzą o tym, że dzień pierwszego marca został ogłoszony polskim świętem państwowym – Narodowym Dniem Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”? Trudno powiedzieć. Pocieszające jednak jest to, że są ludzie, którzy wiedzą, pamiętają i chcą czcić ten dzień. Nawet jeśli ten hołd przybiera postać zwykłego banera z prześcieradła powieszonego nad ruchliwą ulicą.
W sobotę, 02 marca br. minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak spotkał się z muzykami z zespołu Sabaton. Wydawać by się mogło, że nastąpiło jakieś nieporozumienie. Dlaczego zespół grający muzykę power i heavy metal dostąpił takiego zaszczytu. Ten typ muzyki kojarzy się większości z nas z hałasem, niezrozumiałym growlowaniem i długowłosymi wykonawcami. Do osób słuchających heavy metalu też podchodzimy w sposób nieufny, gdyż zniechęca nas ich wygląd – glany, skórzane kurtki z ćwiekami.
Plagiat stał się ostatnio zmorą osób sprawdzających prace dyplomowe. W dobie internetu studenci stali się coraz bardziej leniwi. Mogąc znaleźć masę informacji na każdy temat, pisanie prac sprowadzają często do wykorzystania skrótu CTRL+C oraz CTRL+V, zamiast własnego mózgu.
Większość uczelni wprowadziło systemy antyplagiatowe, lecz studenci są tym nieporuszeni i nadal bawią się w kotka i myszkę z nauczycielami akademickimi. Nie przeraża ich nawet fakt, iż za plagiat grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do trzech lat.
Ostatnio pisałam o nieludzkim traktowaniu zwierząt, ale jeszcze bardziej boli mnie bestialskie traktowanie dzieci.
Po raz kolejny głośno było o ojcu, który bił swoje maleńkie dzieci. Dwudziestoośmiolatek uważał, że jest to normalne zachowanie, uczące dzieci posłuszeństwa. Na szczęście dramat dzieci ujrzał światło dzienne. 3 miesięczny chłopczyk i jego dwuletni braciszek trafili do szpitala, a ich ojciec do aresztu.
W głowie mi się nie mieści, jak można podnieść rękę na bezbronne dziecko. Dlaczego agresja wyładowywana jest przez dorosłą osobę na kimś, o kogo powinna się troszczyć. Jak można swoje małe dziecko molestować seksualnie. Dlaczego często takie praktyki mają miejsce przy milczącym przyzwoleniu współmałżonka.
Po raz kolejny spotykam się z okrucieństwem, do którego zdolny mógł być tylko człowiek.
Parę dni temu przeczytałam informację o psie dryfującym w Słupi w reklamówce obciążonej kamieniem. Tylko dzięki temu, że obok rzeki przechodziła kobieta, która zareagowała na błagalny skowyt psa, uniknął on śmierci.
dlaczego gatunek ludzki, obdarzony rzekomo najwyższym współczynnikiem inteligencji, potrafi tak bestialsko i bezlitośnie traktować zwierzęta. wydawać by się mogło, że homo sapiens, jak sama nazwa wskazuje, jest istotą rozumną. Że nie będzie krzywdził słabszych bezbronnych ot sobie. jego rozum raczej podpowie mu, np. pomagać zwierzętom zimą, a zabijać bez powodu.
1. Wzrok - czyli jak odbieram spojrzenia innych na mnie i co ja chcę przekazać swoim wzrokiem.
_Potrafię ocenić czy obce mi osoby naprawdę naturalnie się do mnie uśmiechają i chcą najzwyczajniej porozmawiać.
Patrzenie w oczy jest w naszej kulturze normą, świadczy o odwadze ponoszeniu odpowiedzialności, dowodzi o uczciwości. Odbieganie czyli tzw. uciekanie wzrokiem, oznacza dla mnie niechęć do komunikacji, lekceważenie albo nieżyczliwość.
_Zasada ta również mnie obowiązuje.
Są też inne, które są ważne dla mnie:
_- nie wpatruję się w to, co robią inni w miejscach publicznych i chcę, aby i na mnie się nie gapiono, wiec nie wpatruj się we mnie (niepełnosprawną), ale też nie odwracaj głowy, po prostu zagadaj do mnie;
- gdy ktoś do mnie mówi uważnie go słucham, oczekuje tego również wobec mnie;
_- patrząc na mojego rozmówcę, chcę widzieć jego oczy, więc nie rozmawiaj ze mną w ciemnych okularach na nosie;
- nie spoglądaj na mnie znad okularów;
_- gdy podajesz mi rękę spoglądaj i uśmiechaj się do mnie;
Większość osób chce mieć prawo jazdy. Wynika to zapewne z tempa, w jakim żyjemy. Z chęci bycia uniezależnionym od innych, a zwłaszcza od środków transportu.
Niestety Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej zafundowało nam kolejne usprawnienie i wywróciło temat egzaminowania przyszłych kierowców do góry nogami. Zmieniły się zarówno kryteria dotyczące wieku osób dopuszczanych do egzaminów na poszczególne kategorie, jak i sama forma testów teoretycznych.
teoretycznie wymusza to na kandydatach kierowców doskonałe poznanie kodeksu drogowego. w praktyce zaś skutkuje tym, że 80 osób zdają 2. mało tego, jednym z ośrodków przystąpili do takiego testu egzaminatorzy i również nie zdali.
Może robić wszystko, pod warunkiem, że będzie to robić w domu. Do głowy niech jej nie przychodzi wyjeżdżać gdziekolwiek! Dlaczego? A dlatego, że zaśnieżone ulice i chodniki skutecznie jej to uniemożliwią. I nie dotyczy to jedynie chodników gdzieś na peryferiach miasta. Wręcz przeciwnie. Chodniki przy głównych ulicach też stanowią niezły tor przeszkód. Pchanie po zmarzniętym śniegu wózka inwalidzkiego jest nie lada wyczynem, czasami graniczącym z cudem. Bardzo często jedna osoba nie jest w stanie sobie z tym poradzić. O zgrozo nawet wyjazd na rehabilitację staje się problemem. Wydawać by się mogło, że teren przy przychodni, czy szpitalu powinien być odśnieżony, a i tu wcale nie jest lepiej. A przecież przychodzą tu ludzie schorowani, często starsi, wspierający się o lasce. Dla nich również chodzenie po oblodzonych, nieodśnieżonych chodnikach jest trudne i bywa, że niebezpieczne.