Ciężki los imigranta
Bardzo dotknęły mnie i wielu Polaków, zwłaszcza tych mieszkających obecnie na Wyspach Brytyjskich, słowa Davida Camerona. Skrytykował on decyzję poprzedniego rządu, który w 2004 roku otworzył granicę i rynek pracy dla imigrantów.
Szkoda, że nasz rząd, w przeciwieństwie do prezydenta Bułgarii, nie zareagował ostro na te słowa. Natomiast swoje stanowisko w tej sprawie zajął ówczesny premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. W rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską wypowiada się on o Polakach w samych superlatywach. Twierdzi, że otwarcie granic było bardzo dobrym posunięciem, tym bardziej, że Anglia była wówczas w zupełnie innej sytuacji ekonomicznej. Polscy imigranci wnieśli wiele do brytyjskiej kultury i gospodarki.
współczuję osobom, które wyjechały „za chlebem” do innych krajów. z pewnością nie jest im łatwo żyć dala od bliskich, zwłaszcza w ten świąteczno-noworoczny czas. i na pewno słowa szefa rządu kraju, którym przyszło mieszkać, zabolały niejednego. szkoda, że politycy muszą posuwać się tak populistycznych wypowiedzi.