Bójka w Gdyni - kto zawinił?
Kilka dni temu głośno było o bójce na gdyńskiej plaży. Stronami w tym zamieszaniu byli polscy kibice oraz meksykańscy marynarze. Całe zajście zarejestrowały kamery monitoringu. Polskie media, bez żadnych dowodów znalazły winnych – oczywiście zostali nimi polscy kibice. Zaraz po zdarzeniu na pierwszych stronach gazet pojawiły się wpisy o polskich kibolach (samo to określenie już negatywnie nastawia czytelnika do tych ludzi).
Polski MSZ wystosował nawet pismo do meksykańskich władz, w którym wyraził ubolewanie w związku z zaistniałą sytuacją.
źródło: trojmiasto.gazeta.pl
Ja jednak, za Maxem Kolonko zapytam, czy rzeczywiście wina leżała po stronie polskich kibiców? Czy może jednak obie strony były winne w równej mierze. A może największy problem stanowi prawo, które zezwala na wnoszenie na plaże szklanych butelek z piwem.
Nie od dziś przecież wiadomo, że alkohol, zwłaszcza na plaży, jest przyczyną wielu nieszczęść. Pomijam już fakt wielu utonięć, które w większości spowodowane były wypitym wcześniej alkoholem. Ale wiadomo również, że bardzo często to właśnie alkohol wywołuje u ludzi agresję lub wyzwala tzw. „ułańską fantazję”.
jako dziennikarz obywatelski uważam, że media powinny czasami zastanowić się dwa razy, zanim napiszą coś, co może kogoś skrzywdzić.