Skuteczna iluzja „zebry”.

Dzisiaj możliwości techniki ale i pomysłowość zdolnych ludzi nie ma granic. Coraz bardziej popularne (na bezpieczeństwo i życie każdego z nas) stają się na naszych ulicach dosyć oryginalne przejścia dla pieszych                                                                                                                                         .Zwyczajna ”zebra” dzisiaj w innym, nowym kolorowym wymiarze, zmusza każdego kierowcę do zwolnienia jazdy.                                                                  Tzw.”kocie oczy”- światełka zamontowane na jezdni wzdłuż pasów dla pieszych, które zapalają się w chwili wejścia pieszego na pasy. Spowalniacze i przejście dla pieszych w jednym, albo antypoślizgowe nawierzchnie ulic przy pasach dla pieszych, też wydają się być skutecznym sposobem na uniknięcie wypadku.                                                                                                                                                                          Mi osobiście, innowacje na jezdniach podobają się, dają poczucie bezpieczeństwa,mam nadzieję,że staną się stałym punktem użytkowania dla wszystkich. Obecnie są w testowane w kilku miastach Polski,            w Gdańsku, czy w Krakowie i Europy, jak np. w Paryżu.                                                                                  Jednak, nic jednak nie zastąpi rozwagi i ostrożności każdego użytkownika dróg publicznych.

Dopalacze – nowe narkotyki

Wakacje osiągnęły półmetek i jak co roku od kilku lat na plan pierwszy letnich uciech wtargnęły używki. Dopalacze przewodzą w rankingu zbierając obfite żniwo, przede wszystkim wśród młodzieży, która ciągle szuka nowych bardzo mocnych wrażeń. Tysiące zatruć rocznie, trudno określić czym, bo dopalacze jako syntetyki nie zostawiają śladów w badanej krwi. Statystyka jest wątpliwa ponieważ opiera się jedynie na danych osób, które przyznają się ich do zażycia.
Kontynuuj czytanie „Dopalacze – nowe narkotyki”

Trudno nie mówić

Ostatni miesiąc i każdy następny dzień są dla mnie bardzo smutne – zalegające sprawy w urzędach państwowych, które muszę załatwiać osobiście. Bardzo dawno tego nie robiłam, bo nie musiałam, ale to czego doświadczyłam teraz, nie nadaje się do publikacji, jednak postanowiłam, że to uczynię.

Kontynuuj czytanie „Trudno nie mówić”

Moje kibicowanie

 Wiele czynników złożyło się na moją obecność w strefie kibica. Dobra pogoda i możliwość długiego spaceru po Krakowie w miejscach mniej mi znanych oraz szansa wspólnego przeżywania meczu z dużą grupą kibiców. Wstyd się przyznać, ale sport w moim życiu ulokowany był na ostatnim miejscu listy zainteresowań. Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w Rosji oglądane na olbrzymim ekranie w strefie kibica zmieniły moje spojrzenie. Po raz pierwszy uczestniczę w tego rodzaju imprezie i powiem krótko: bardzo mi się podobało. Największy telewizor w salonie domowym nie odda klimatu panującego w strefie kibica.
Kontynuuj czytanie „Moje kibicowanie”

Baśki na wybiegu

Po wczorajszej burzy dzisiejsza pogoda zapowiadała się podobnie. Jednak stało się inaczej, trochę chłodniej, ale za to idealnie na spacer i odwiedziny moich starych, dobrych znajomych. Rudych Basiek – wiewiórek, zamieszkujących pobliski park. Pora była obiadowa i dlatego pewnie na zwyczajowe nawoływanie tj. stukanie orzeszkiem w korę drzewa, natychmiast pojawiły się nie wiadomo skąd cztery.

Kontynuuj czytanie „Baśki na wybiegu”