Wyimaginowane problemy niepełnosprawnych

Pierwotnie dzisiejszy wpis miał dotyczyć czegoś, co mnie w ostatnich dniach zszokowało. A mianowicie będąc na kawie w nadmorskiej knajpce zmuszona byłam do skorzystania z toalety. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zorientowałam się, że toaleta dla niepełnosprawnych jest jednocześnie toaletą dla mężczyzn. Wróciłam do domu zniesmaczona taką sytuacją i miałam ochotę podzielić się na antybarierze swoim oburzeniem. Na szczęście opowiedziałam o tym fakcie koleżance, która stwierdziła, że jestem kompletnie nietolerancyjna. Jej zdaniem oburzeni mogą być mężczyźni, bo przecież w większości przypadków toalety dla niepełnosprawnych połączone są z damskimi. Cofam więc swoje oburzenie i więcej nie będę o tym głośno mówić. Bo jeszcze usłyszą to niepełnosprawni mężczyźni, dążący do równego traktowania i częściej zacznę spotykać się z sytuacją, która mnie tak poruszyła.
                          
Napiszę natomiast o tym, jak „sprawni” postrzegają problemy niepełnosprawnych.
Po obejrzeniu materiału o niepełnosprawnej kobiecie, która w pociągu zmuszona była na wózku inwalidzkim jechać przez 3 godziny przy toalecie (http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/niepelnosprawna-spedzila-podroz...), jeden z oglądających ten reportaż stwierdził, że przecież nie jest to żaden problem. Przecież kiedyś niejednokrotnie jeździło się zatłoczonymi pociągami, z „miejscówką” właśnie przy WC. Owszem, zgadzam się. Było tak, bo ktoś, kto chciał mieć wykupione, pewne miejsce, musiał za to dopłacać. Dziś każdy bilet ma w cenie „miejscówkę”. Ale nie o to chodzi. Takie stwiedzenie uświadomiło mi, jak mało o nas wiedzą osoby sprawne. Nie zdają sobie sprawy z tego, że na co dzień ograniczeni jesteśmy mnóstwem barier, które utrudniają nam życie. Że nasza niepełnosprawność jest dla nas również ogromnym dyskomfortem psychicznym. Mamy świadomość tego, że często jesteśmy zdani na pomoc drugiej osoby i to nas bardzo krępuje. Zwłaszcza jak tej pomocy udzielić ma ktoś obcy. Kobieta, o której była mowa w tym reportażu została potraktowana jak zbędny balast, jak przedmiot, który można postawić w śmierdzącym kącie.
Odnoszę wrażenie, że jeszcze długa droga przed nami, „ludźmi na wózkach”, nim uświadomimy innych, że nasze kalectwo to nie nasz wybór, czy fanaberia. To okropny ciężar, z którym musimy żyć. Nie oczekujemy od nikogo współczucia, a nawet tego nie chcemy. Oczekujemy jednak ludzkiego traktowania i odrobiny empatii.  

1 comments

Treść komentarza: 
Odpowiednie przystosowanie toalety dla niepełnosprawnych jest bardzo istotne. Ja dla swojej żony przeprowadziłem gruntowny remont całej łazienki, a wszystko co niezbędne znalazłem w Akcjum. Choć nie miałem na ten temat wielkiej wiedzy, potrafili profesjonalnie doradzić.

Strony

Odpowiedz

CAPTCHA
CAPTCHA to test sprawdzający, mający na celu ograniczenie aktywności spambotów.
Image CAPTCHA
Enter the characters shown in the image.


Projekt: Agata Krokosz, Krzysztof Groń, Krzysztof Młynarski, Mateusz Sobejko, Zespół Studentów IDIKS.